Komisja zbada okres największego przyrostu luki VAT-owskiej

DI, PAP
opublikowano: 07-07-2018, 18:30

W 2007 r. Polska była liderem Unii Europejskiej z najniższą luką VAT-owską, a w 2015 r. ta luka była jedną z najwyższych w Unii - mówi szef KPRM Michał Dworczyk.

Dodał, że komisja śledcza zbada właśnie ten okres, gdyż przyrost luki VAT był wtedy największy.

W czwartek wieczorem Sejm powołał komisję śledczą ds. VAT. Ma ona zbadać i ocenić prawidłowość działań poprzedniego rządu związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Komisja zbada okres od grudnia 2007 do listopada 2015 roku. Sejm odrzucił wnioski opozycji, w których zaproponowano rozszerzenie okresu, którym komisja miałaby się zajmować. W najdalej idącym wniosku klub PSL-UED chciał, by komisja badała okres od marca 2014 r. do końca 2017 r.

Dworczyk w porannej audycji Trójki powiedział, że w latach 2008-2015 - zgodnie z danymi Komisji Europejskiej - do budżetu Polski w związku z wyłudzeniami VAT wpłynęło 262 mld zł mniej. "Te pieniądze nie wyparowały, te pieniądze ktoś ukradł (...), wyprowadził z Polski" - mówił.

"KE stwierdziła, że w 2007 roku Polska była liderem Unii Europejskiej z najniższą luką VAT-owską. Od nas była lepsza tylko Holandia" - przypomniał szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Mówił, że w 2015 roku ta luka była jedną z najwyższych w Unii Europejskiej. "Właśnie dlatego potrzebna jest ta komisja (...). Tę patologię trzeba zbadać" - podkreślił. Zauważył, że obecnie, podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości, luka VAT jest znowu "jedną z najmniejszych w Unii".

Tłumaczył, że zadaniem komisji będzie sprawdzenie, gdzie była "niekompetencja, zła wola, a może decyzje polityczne, które doprowadziły do tego, że pieniądze nie wpłynęły do budżetu państwa".

"Chciałbym, żeby ta komisja mogła spełnić szereg celów, dużo większym czasem się zająć i analizować inne dane. Problem polega na tym, że do końca kadencji zostało półtora roku. Wybór jest taki: albo zweryfikować przynajmniej czas, kiedy ta patologia była największa, albo w ogóle nie powoływać komisji" - stwierdził.

Zgodnie z uchwałą Sejmu, prace komisji mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych". Wskazano również na prezesa Najwyższej Izby Kontroli i podległych mu funkcjonariuszy publicznych, prokuraturę oraz organy powołane do ścigania przestępstw, "w szczególności Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Komendanta Głównego Policji, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".

Komisja będzie liczyć dziewięciu członków. PiS rekomenduje na przewodniczącego komisji Marcin Horałę. W uzasadnieniu uchwały o powołaniu komisji posłowie PiS napisali, że w latach 2007-2015 można było zaobserwować zjawisko stopniowego rozszczelnienia systemu podatku VAT. Według nich Polska nie podejmowała działań sugerowanych przez raporty Komisji Europejskiej i wprowadzanych w podobnych jurysdykcjach podatkowych, np. w Czechach czy na Słowacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Komisja zbada okres największego przyrostu luki VAT-owskiej