Komorowski uważa, że spotkanie z prezydentem nic nie zmieni

(Tadeusz Stasiuk)
27-03-2006, 13:41

Bronisław Komorowski, jeden z liderów Platformy Obywatelskiej, uważa, że ewentualne dzisiejsze spotkanie jego partii z Prezydentem Lechem Kaczyńskim nie zmieni negatywnego stanowiska Platformy wobec pomysłu zorganizowania w maju przedterminowych wyborów.

Bronisław Komorowski, jeden z liderów Platformy Obywatelskiej, uważa, że ewentualne dzisiejsze spotkanie jego partii z Prezydentem Lechem Kaczyńskim nie zmieni negatywnego stanowiska Platformy wobec pomysłu zorganizowania w maju przedterminowych wyborów.

Możemy liczyć na jakąś nić porozumienia, czy przynajmniej zrozumienia wzajemnych racji. Ale nie sądzę, aby efektem spotkania mogła być zmiana stanowiska w kwestii wyborów majowych" - powiedział Komorowski.

Twierdzi on, że tak naprawdę chyba nikt, łącznie z prezydentem, nie wierzy, że w maju mogłyby się odbyć przedterminowe wybory i nikt ich chyba tak naprawdę nie chce.

Komorowski uważa, że sprawa przedterminowych wyborów to działania Jarosława Kaczyńskiego, który chce zmniejszyć negatywne wrażenie, jakie niewątpliwie powstanie w momencie zbudowania koalicji PiS z Samoobroną i PSL.

Pytany, czy spotkanie prezydenta z PO nie jest częścią taktyki prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, obliczonej na to, by pokazać, że to z winy PO nie będzie przedterminowych wyborów, a PiS będzie musiał współrządzić z Samoobroną, Komorowski stwierdził, że takie wrażenie może powstać.

Jest to bardzo poważny problem - wyzwanie stojące przed prezydentem. Rzeczywiście albo zostanie on, w taki bardzo prosty sposób, ale ze stratą dla Polski, +wprasowany+ w wizerunek PiS, albo też postara się przekonać Polaków, że reprezentuje inny punkt widzenia na sprawy Polski i zachowuje pozycję mediatora albo niezależnego autorytetu" - powiedział Komorowski.

Ale - dodał - ze względu na pokrewieństwo prezydenta z prezesem PiS jest to rzeczywiście bardzo trudne. Komorowski ma nadzieję, że Lech Kaczyński "będzie starał się w sposób szczególny o zachowanie dystansu wobec własnego brata - istotnego polityka na polskiej scenie politycznej".

Komorowski wskazuje przy tym na jeszcze inny aspekt całej sprawy. Stwierdza, że pomijaną - według niego - w dyskusjach sprawą, jest kilkaset milionów zł, które trzeba by wydać na przedterminowe wybory.

WST, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Komorowski uważa, że spotkanie z prezydentem nic nie zmieni