Kompania Węglowa nie zgadza się na 10 proc. podwyżkę płac

PAP
opublikowano: 22-03-2011, 14:56

Przedstawiciele zarządu Kompanii Węglowej nie zgadzają się na 10-procentową podwyżkę płac w firmie. Deklarują natomiast chęć rozmów o wyrównywaniu dysproporcji płacowych, uporządkowaniu deputatów węglowych oraz motywacyjnych elementach pensji.

W poniedziałek działające w tej największej górniczej firmie związki zawodowe wszczęły spór zbiorowy z zarządem, domagając się 10-procentowej podwyżki. We wtorek koordynujący prace zarządu KW wiceprezes Jacek Korski odniósł się do związkowych postulatów. Zastrzegł, że formalne stanowisko zarządu w tej sprawie nie zostało jeszcze przyjęte. Odrzucił jednak możliwość podwyżki o 10 proc.

„Zarząd analizuje w tej chwili sytuację, nie przedstawiliśmy dotąd kontrpropozycji. Na pewno firmy nie stać na 10-procentową podwyżkę – zdecydowanie nie” – powiedział PAP wiceprezes.

Korski potwierdził, że możliwy jest wzrost wynagrodzeń w firmie w tym roku, jednak nie w drodze jednakowej podwyżki dla wszystkich pracowników. Byłby to wzrost wynikający m.in. z uporządkowania zaszłości płacowych w zatrudniającej ok. 60 tys. osób Kompanii, związanych np. z różniącą się w poszczególnych kopalniach wartością przysługującego górnikom deputatu węglowego.

„Powinniśmy dążyć do uporządkowania starych spraw, m.in. deputatu węglowego, który historycznie był różnie ukształtowany w dawnych spółkach węglowych. Chodzi o to, by wprowadzić jednolity standard, co także wiąże się z kosztami” – wyjaśnił wiceprezes.

Według Korskiego, dyskusja ze stroną społeczną powinna dotyczyć także motywacyjnych elementów wynagrodzenia. „Nie może być sytuacji takiej, że za samo bycie górnikiem dostaje się podwyżkę” – powiedział wiceprezes.

Jego zdaniem, uporządkowanie sprawy deputatów, dalsze wyrównywanie dysproporcji płacowych między kopalniami oraz ewentualne rozwiązania motywacyjne mogą złożyć się ostatecznie na średni wzrost wynagrodzeń, trudno jednak szacować i przesądzać, jaki to będzie wskaźnik.

„Przede wszystkim trzeba szukać elementów motywacyjnych” – podkreślił Korski, według którego związkowy postulat podwyżki o 10 proc. to „strzał na wylot”.

Związkowcy dali szefom Kompanii czas do końca marca na odniesienie się do postulatu płacowego. Podkreślają, że jeżeli w toku negocjacji w ramach sporu zbiorowego strony nie dojdą do porozumienia, strona społeczna uzyska prawo do przeprowadzenia referendum strajkowego i ewentualnego protestu.

Po raz ostatni sprawy płacowe w KW były uzgadniane we wrześniu zeszłego roku, kiedy związki groziły strajkiem w proteście przeciwko nowej strategii Kompanii. Strony ustaliły wówczas, że wynagrodzenia w Kompanii będą corocznie negocjowane, przy czym na pewno nie będą spadać. Ubiegłoroczny wskaźnik wzrostu wynagrodzeń szacowano wstępnie na ok. 3 proc., co – według związkowców – oznaczało, że „realnie płace nie spadają”.

Zeszłoroczne porozumienie nie przyniosło żadnego stałego wskaźnika wzrostu płac – ustalono natomiast, że środki z tzw. funduszu motywacyjnego będą wypłacane w tych kopalniach, które wykonały swoje zadania produkcyjne i ekonomiczne. Zagwarantowano też środki na wyrównywanie dysproporcji płacowych w różnych zakładach.

Spory płacowe prowadzone są również w innych górniczych firmach – Jastrzębskiej Spółce Węglowej, gdzie związkowcy chcą podwyżek o 10 proc., oraz w Katowickim Holdingu Węglowym, gdzie niektóre organizacje chcą podwyżki nawet o 500 zł dla każdego pracownika. We wtorek spór wszczęła także Solidarność Południowego Koncernu Węglowego z grupy energetycznej Tauron. Związkowcy chcą 10-procentowej podwyżki. Dali zarządowi czas do 6 kwietnia.

„W zeszłym roku w PKW płace były zamrożone, tymczasem koszty utrzymania drastycznie wzrosły. W trwających od kilku tygodni negocjacjach zarząd nie potrafił nam przedstawić żadnej konkretnej propozycji. Padła jedynie propozycja wzrostu funduszu płac o 2,3 proc., co jednak wcale nie oznacza wzrostu wynagrodzeń dla pracowników” – ocenił szef Solidarności w tym koncernie, Waldemar Sopata.(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane