Komputery przyszłości uciekają od krzemu

Karol Kopańko
23-09-2014, 00:00

Nanowęglowe, optyczne, bez zer i jedynek — uczeni już od dawna pracują nad komputerami nowej generacji

Konwencjonalne krzemowe komputery powoli dochodzą do granicy swoich możliwości. „Czas krzemu zmierza ku końcowi” — mówi magazynowi „Wired” Tom Tosamilia, wiceprezes IBM, firmy, która na badania nad rurkami nanowęglowymi wyda w ciągu najbliższych pięciu lat 3 mld USD.

KONIEC EPOKI KRZEMU:
Zobacz więcej

KONIEC EPOKI KRZEMU:

Uczeni pracują nad komputerami nowej generacji. Na rynku istnieją już komputery kwantowe. Produkuje je firma D-Wave, a model One został nawet kupiony przez Lockheed Martina. Kosztował 10 mln USD. Nad ich udoskonaleniem pracuje obecnie Google do spółki z NASA. [FOT. ARC]

Inny pomysł na ucieczkę od krzemu ma brytyjski start-up Optalysis, który ogłosił, że na początku przyszłego roku zaprezentuje pierwszy na świecie komputer optyczny. Jak działa taki sprzęt? Otóż w jego wnętrzu znajdują się lasery, których światło trafia na rząd ciekłych kryształów. Dane wejściowe są różnicowane dzięki manipulacji intensywnością wiązki, a wynikami są dane interferencyjne, używane do obliczeń matematycznych.

Dlaczego jednak lasery, które w komputerach już są obecne m.in. w czytnikach płyt, mają być lepsze od wysłużonego już krzemu? Otóż wygrywają one przede wszystkim na polu energooszczędności, a także są zdecydowanie mniejsze, gdyż pojedynczą wiązkę można podzielić i przepuścić przez wiele kryształów. Zapowiadany komputer ma dysponować mocą 346 gigaFLOPS-ów. FLOPS to jednostka oznaczająca liczbę zmiennoprzecinkowych operacji przeprowadzanych w ciągu sekundy.

Obecnie typowe komputery krzemowe osiągają moce liczone w peta- FLOPS-ach, np. najpotężniejszy obecnie komputer na świecie, czyli chiński Tianhe-2, dysponuje mocą 34 petaFLOPS-ów (biliardy operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę), a lider na polskim rynku — znajdujący się w podwarszawskim Świerku oferuje 0,5 petaFLOPS-u.

Komputer Optalysis ma być jedynie pokazem technologii, która dojrzałość osiągnie dopiero za 6 lat i wtedy będzie dysponowała mocą tylko dwukrotnie mniejszą od Tianhe-2, ale w zamian nie będzie zajmowała całego kompleksu budynków i wymagała ogromnych ilości energii. Będzie wielkości obecnego peceta, którego według specjalistów z Optalysis utrzymamy za kilka tysięcy dolarów rocznie. Energooszczędność jest także oczkiem w głowie projektu DARPA, amerykańskiej Agencji Zaawansowanych Projektów Wojskowych, która światu przyniosła już choćby internet.

Projekt o nazwie UPSIDE ma za zadanie pozbycie się zer i jedynek, na których bazują obliczenia współczesnych komputerów. UPSIDE ma być komputerem analogowym, który będzie mógł popełniać błędy. Będą one jednak „wliczone w koszty”, gdyż w zamian probabilistyczne układy scalone będą zużywały mniej energii. Daniel Hammerstron obrazowo wyjaśnił zasadę działania takiego komputera dzięki porównaniu dwóch fotografii.

Pierwsza z nich wykonana została klasyczną cyfrową metodą i symbolizuje standardowe komputery. Druga natomiast odpowiada układom UPSIDE i zawiera widoczne zakłócenia, które jednak nie niwelują końcowego efektu. Według samego pomysłodawcy, jego wynalazek znajdzie zastosowanie w medycynie i astronomii. Na rynku istnieją już także komputery kwantowe. Produkuje je firma D-Wave, a model One został kupiony przez firmę LockheedMartin za 10 mln USD w celu analizy oprogramowania myśliwców F-35.

Takie komputery są o wiele szybsze od klasycznych jednostek tylko w kilku specjalistycznych zastosowaniach, które nie uzasadniają na razie ogromnych kosztów ich zakupu. Nad ich udoskonaleniem pracuje obecnie Google do spółki z NASA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Kopańko

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Komputery przyszłości uciekają od krzemu