Komputronik nie chce wydać akcji C&C Energy

KL
opublikowano: 15-07-2011, 00:00

Spółki przerzucają się kruczkami prawnymi. A kurs akcji cierpi.

Spółki przerzucają się kruczkami prawnymi. A kurs akcji cierpi.

Mija rok od podpisania umowy inwestycyjnej między Komputronikiem a Texass Ranch Company. Ale nie wygląda na to, żeby doczekała się szybkiej realizacji. Rok temu Komputronik sprzedał spółkę zależną Karen "amerykańskiemu inwestorowi", czyli należącej do posiadającej amerykańskie obywatelstwo Teresy Paszyńskiej firmie Texass Ranch Company. Potem zaczęły się kłopoty.

Strony zarzucają sobie wzajemnie, że nie dotrzymały zobowiązań. Problemem są m.in. akcje Komputronika (1,35 mln sztuk), które w ramach umowy ten miał wyemitować dla Amentum Holding, kolejnego podmiotu powiązanego z Teresą Paszyńską. I wyemitował, ale wciąż "leżą" w DM BZ WBK, który obsługiwał transakcję. Amentum sprzedało akcje CC Energy, a ta spółka prawdopodobnie sprzedała je dwóm innym podmiotom.

— Obecnie aż trzy spółki —CC Energy i dwie inne, o których nie wiem, z kim są powiązane, przyznają się, że te akcje do nich należą. Dlatego DM BZ WBK nie wyda ich nikomu, dopóki nie ustalimy, komu powinny być przekazane — mówi Wojciech Buczkowski, prezes Komputronika.

Spółka nie chce wydać akcji również dlatego, że domaga się od CC Energy realizacji weksli na 9 mln zł. A jeśli się okaże, że to ta firma powinna objąć akcje, mogą one stać się przedmiotem zabezpieczenia komorniczego.

Oficjalnie CC Energy nie domagało się jeszcze wydania akcji, ale do prezesa Komputronika trafiło pismo od Jacka Janiszewskiego, szefa rady nadzorczej CC, z datą 6 lipca, w którym daje Wojciechowi Buczkowskiemu tydzień na wypełnienie wszystkich zobowiązań inwestycyjnych. Z kolei CC Energy chce uchylić się od "skutków prawnych oświadczeń woli" zawartych w umowie inwestycyjnej. Sporny zapis dotyczy możliwości sprzedaży przez Komputronik firmie Texass Ranch posiadanych akcji CC Energy po 2,66 zł za sztukę. Teraz na giełdzie kosztują 39 groszy.

— Według prawników, oświadczenie woli jest ważne i nie można go cofnąć. To tak, jakby ktoś kupił na kredyt samochód, który się później zepsuł. I z tego powodu przestaje spłacać raty — mówi Wojciech Buczkowski.

Sam zamierza pozwać CC Energy o zniesławienie, bo spółka sugerowała w komunikacie giełdowym i opublikowanej na swojej stronie internetowej korespondencji wewnętrznej, że usiłuje on wyłudzić od CC nienależne kwoty. Jest też przekonany, że strona przeciwna nie zdecyduje się na podjęcie kroków prawnych, bo nie ma dobrych argumentów.

— Robili transakcję z giełdową spółką, audytowaną i transparentną — mówi prezes.

Dodaje, że cały spór szkodzi wizerunkowi Komputronika i kursowi akcji, ale nie ma przełożenia na działalność operacyjną.

— Spółka podjęła kroki prawne przeciw Komputronikowi — zapewnia Maciej Fleming, szósty już prezes CCE od czasu transakcji.

Dodaje, że sprawa realizacji umowy inwestycyjnej jest aktualna, jednak pod podstawowym warunkiem zwrotu opłaconych weksli i pełnego rozliczenia wielomilionowych zobowiązań. Zapewnia też, że spółka współpracuje z Komisją Nadzoru Finansowego (urząd przygląda się CCE, bo nowy inwestor nie ogłosił w terminie wezwania na jej akcje).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu