Komu pomógł, komu zaszkodził paraliż rządu (WYKRES MIESIĄCA)

Zawirowania w USA pomogły najbardziej ryzykownym lokatom, a zaszkodziły aktywom amerykańskim, wynika z obliczeń Deutsche Banku.

Katastrofa niewypłacalności USA nie nastąpiła, ale mimo korzystnego zakończenia awantura o limit zadłużenia przyniosła znaczne przetasowania na globalnych rynkach aktywów. Deutsche Bank postanowił sprawdzić, które lokaty wyszły obronną ręką z opresji, a którym blokada rządu i późniejszy pat w negocjacjach w sprawie limitu zadłużenia zaszkodził najbardziej.

Jak się okazuje, przegranymi zostały aktywa amerykańskie. Trudno się dziwić, bo – zdaniem agencji S&P500 – blokada rządu zmniejszy amerykański PKB za czwarty kwartał o 0,6 proc. Indeks giełdy nowojorskiej zyskał od 1 października zaledwie 2 proc., choć wcześniej należał do najlepiej spisujących się na świecie wskaźników, dając zarobić 23 proc. Tymczasem w okolicach kreski kształtuje się bilans października w przypadku amerykańskich obligacji skarbowych, co czyni tą defensywne papiery jednymi z bardzo nielicznych grup aktywów, które od początku blokady rządu nie zyskały na wartości.

„Apetyt na ryzyko miał się w czasie blokady rządu i debaty wokół limitu zadłużenia wyjątkowo dobrze” – napisali stratedzy Deutsche Banku w raporcie, do którego dotarł portal BusinessInsider.com.



Stopy zwrotu z aktywów w okresie od rozpoczęcia blokady rządu (zaznaczone czarnym kwadracikiem) na tle stóp zwrotu od początku roku (słupek). Kolejno poszczególne klasy aktywów: akcje, obligacje korporacyjne, obligacje skarbowe, waluty oraz surowce. Źródło: Deutsche Bank, Bloomberg, BusinessInsider.

Prawdopodobnie podstawową przyczyną jest fakt, że zawirowania w USA oddaliły perspektywę zmniejszenia skupu aktywów przez Fed. Obecnie eksperci oczekują, że nastąpi to dopiero w marcu przyszłego roku. Najlepiej w skali globu zarobić dały akcje hiszpańskie i włoskie, które w październiku wypracowały nawet blisko połowę swoich tegorocznych zysków. Jednym z najlepszych wyników pochwalić mogła się giełda brazylijska (+7 proc.), która jednak nie zdołała odrobić poniesionych od początku roku strat.

W podobnej sytuacji znalazły się waluty krajów rozwijających się. Po około 3 proc. zyskały lira turecka, rupia indyjska, rand południowoafrykański oraz ryngit malezyjski. Wszystkie te waluty. uważane za ryzykowne, są jednak od początku roku na od 4 proc. do nawet 14 proc. minusach. Inwestycją, która przyniosła największe straty, okazało się złoto. Kruszec przeceniono o 3 proc., a jego notowania są obecnie aż o 23 proc. niższe niż na przełomie roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, BusinessInsider

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu