Komunikat Fed radykalnie zmienił przebieg sesji na GPW

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 12-12-2007, 17:31

"Co Fed wziął, Fed oddał" - takie motto patronowało dzisiejszej sesji. Mogła ona zadziwić zmiennością nastrojów nawet giełdowych wyjadaczy, a jej końcowego wyniku chyba nikt nie przewidział.

Po wczorajszym spadku w USA rano zanosiło się na dużą wyprzedaż akcji. I chociaż podaż dzięki rosnącym już pod odbicie amerykańskim kontraktom nie była bardzo agresywna, nastroje nie były najlepsze. WIG20 otworzył się na poziomie 3633 pkt. i było to - jak się miało potem okazać - jego dzienne minimum.

Po okresie przedpołudniowej stabilizacji na rynkach pojawił się nagle przypływ optymizmu. Za pośrednictwem portali finansowych rozeszła się informacja, że Fed przygotowuje plan mający na celu zapewnienie dodatkowej płynności rynkowi międzybankowemu. Z płynnością rynku międzybankowego ma związek stopa dyskontowa. Wyznacza ona koszt pożyczek zaciąganych przez banki komercyjne w banku centralnym. Wczoraj Fed obniżył ją w takim samym stopniu jak podstawową, budząc powszechne rozczarowanie, co m.in. przyczyniło się do przeceny akcji po ogłoszeniu decyzji FOMC. Pod wpływem tej informacji indeksy zaczęły odrabiać straty.

Spekulacje zamieniły się w pewność, gdy Fed oficjalnie zakomunikował o przyjętych środkach. Zobowiązał się do organizowania aukcji krótkoterminowych pożyczek dla banków oraz ustanowił linie swapowe z EBC i Bankiem Szwajcarii, przy współudziale Banku Kanady. Ta wiadomość podziałała na rynki jak zapalnik. Indeksy wystrzeliły w górę, a po porannym pesymizmie nie został najmniejszy ślad. Wysokie otwarcie w USA przypieczętowało triumf byków.

Działania Fed mają na celu zwiększenie płynności rynku pożyczek międzybankowych przez stworzenie dodatkowego kanału ich zaciągania, z pominięciem tradycyjnego okna dyskontowego. Banki niechętnie pożyczają pieniądze bezpośrednio od banku centralnego, bo rynek interpretuje to jako objaw kłopotów pożyczającego. Ponieważ pożyczki dyskontowe budzą złe skojarzenia, Fed udostępni dzięki nowemu rozwiązaniu dostęp do płynności nieobciążony negatywnymi konotacjami.

Rynki finansowe zareagowały na krok Fed z entuzjazmem, ale wypada postawić pytanie, czy nie jest to reakcja przesadzona. Nie oznacza to przecież wpompowania z miejsca dodatkowych środków do systemu finansowego. Co gorsza, świadczy wyraźnie o intencji Fed obniżania stóp procentowych tylko wtedy, gdy stabilność rynku finansowego nie może być przywrócona w żaden inny sposób. Paradoksalnie więc, jeśli nowe rozwiązanie Fed okaże się efektywne w zwalczaniu skutków finansowego stresu, prawdopodobieństwo dalszych cięć znacząco zmaleje.

Nie należy zatem pokładać zbyt wielkich nadziei w dzisiejszym posunięciu Fed. W nieco dłuższym okresie ponownie zaczną się liczyć zyski spółek oraz dynamika inflacji. Już dzisiaj podano wiadomość o niepokojąco wysokich cenach importu do USA. Jutro poznamy inflację cen producentów, a pojutrze- detaliczną. Jeśli także one negatywnie zaskoczą, wiara w kontynuację cyklu obniżek stóp legnie w gruzach. I paradoksalnie, dzisiejsza informacja proces ten przyspieszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane