Praktyczne aspekty prowadzenia sporów budowlanych na tle wybranych doświadczeń

Austriacki fizyk Ludwig Eduard Boltzmann stwierdził, że: „Nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria”. Tymczasem obecnie spotykam się z mylnym przekonaniem, że praktyka i teoria to dwie różne sfery działalności człowieka, a także, że praktyka jest od teorii ważniejsza. Nic bardziej mylnego. Nie ma w istocie czegoś takiego jak wolna od teoretycznych uwarunkowań praktyka.

Przepisy prawa, orzecznictwo sądów oraz poglądy doktryny muszą posiadać zdolność eksplanacyjną tego co zaszło, co jest, jak również okoliczności przyszłych. Uważam, że nie ma nic bardziej praktycznego niż udział w procesie budowlanym począwszy od negocjowania umowy, przez jej realizację, a następnie obronę swoich praw. To właśnie wówczas można obserwować przenikanie problemów praktycznych z abstrakcyjnymi koncepcjami prawnymi.

Robert Zbytniewski - adwokat w BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy
Robert Zbytniewski - adwokat w BWHS Wojciechowski Springer i Wspólnicy
Działaniem, które wyprzedza pojawienie się sporu bądź też minimalizuje prawdopodobieństwo jego powstania jest precyzyjne określenie funkcji (roli) jaką będą pełnić poszczególni uczestnicy procesu inwestycyjnego.

Moje doświadczenia wskazują, że każda inwestycja to zbieg w różnym stopniu powiązanych (lub też nie) zdarzeń, z których należy wyciągać konkretne wnioski na przyszłość. Niniejszy artykuł stanowi zaproszenie do uczestnictwa w warsztatach „Kontrakty budowlane – relacje między inwestorem a wykonawcą w procesie realizacji inwestycji budowlanej”, gdzie m.in. poprzez bezpośredni Państwa udział, będziemy prowokować do zwrócenia uwagi właśnie na te zdarzenia z punktu widzenia ewentualnego sporu. Chodzi o to, by z uwzględnieniem uwarunkowań teoretycznych i praktycznych odpowiedzieć na pytanie: w jaki sposób uczestnicy procesu budowlanego mogą zabezpieczyć swoje interesy w kontekście ewentualnego sporu? Bo każda niemal inwestycja generuje postępowania sporne, których wynik często determinowany jest tym, co zostało zawiązane wcześniej.

Branża budowlana

W najbliższych latach branża budowlana „skazana” jest na dalszy dynamiczny rozwój. Chociażby z planów budowy dróg w Polsce wynika, że do 2030 r. ma zostać wybudowanych ponad 6.000 km dróg ekspresowych oraz 2.000 km autostrad. Przy czym mowa jest jedynie o części sektora funkcjonującego w oparciu o kontrakty budowlane.

W konsekwencji spory prawne o rodowodzie z tego sektora gospodarki nadal będą „gościć” na wokandach sądowych.

Niewątpliwie część sporów zakończy się w sposób polubowny, jednak lwia ich część rozstrzygnięta zostanie orzeczeniem sądu w postępowaniu spornym. Każdy zatem uczestnik inwestycji budowalnej, to potencjalny uczestnik sporu, do którego, świadomie powinien się przygotować. Bowiem, jak wskazuje doświadczenie, problemy podczas realizacji inwestycji budowlanej ujawniają już przed wbiciem przysłowiowego pierwszego szpadla w ziemię.

A zatem, w jaki sposób inwestor, wykonawca, czy podwykonawca mają przygotować się do ewentualnego i dość prawdopodobnego sporu?

Punktem wyjścia do uwzględnienia przez uczestników procesu inwestycyjnego prawdopodobieństwa zaistnienia sytuacji spornych i konieczności ich rozstrzygnięcia sądowo jest zawsze świadomość co do możliwości pojawienia się takich sytuacji. To o tym właśnie przypomina nam powiedzenie, że umowy pisze się na złe czasy, a nie na sytuacje znamienne zgodną kooperacją. Obrazują to sytuacje w których źródłem sporu są niejasności, czy też błędy, w dokumentach projektowych, harmonogramach prac, programach funkcjonalno-użytkowych lub podpisanych kontraktach.

Niejasny język, niedookreślone zapisy, braki, przemilczenia, zwykłe błędy redakcyjne. Wszystko to może stać się zarzewiem konfliktu pomiędzy stronami. I wszyscy uczestnicy obrotu gospodarczego nominalnie o tym wiedzą, jednak często ta wiedza nie powoduje koniecznych działań zaradczych. Okazuje się bowiem, że w praktyce realizacji sporów inwestycyjnych zbyt często padają tłumaczenia, że przecież zlecenie robót lub czynności podwykonawczych odbyły się w atmosferze wzajemnego zaufania i zrozumienia, a także, że wszystko odbywało się na niespisanych założeniach, przez co umowa nie do końca oddaje rzeczywiste ustalenia. Zbyt często padają też wyjaśnienia, że najistotniejszym parametrem dla każdej ze stron było szybkie zlecenie prac, a następnie ich terminowe ukończenie. Podobnie „wszyscy” uczestnicy projektu żywili przekonanie o możliwości wyjaśniania dostrzeganych wątpliwości w formule roboczych uzgodnień już w toku realizacji robót. Praktyka dowodzi z kolei, że po sformalizowaniu otoczenia kontraktowego danej inwestycji nikła była skłonność korygowania czegokolwiek w „formule uzgodnień”, która zazwyczaj przegrywała z opcją rozstrzygania sporów sądownie. I taki stan rzeczy często nie był powodowany złą wolą lub brakiem chęci promowania podejść elastycznych i biznesowych, tylko uwarunkowaniami prawnymi, które wiązały ręce np. z uwagi na obowiązywanie reżimów z zamówień publicznych.

Podsumowując, każdy podmiot uczestniczący w procesie budowlanym musi zdawać sobie sprawę z tego, że na każdym etapie realizacji inwestycji może pojawić się potencjalny spór, przez co każdy etap powinien być opatrzony refleksją i działaniami nakierowanymi na pomyślne rozwiązania tego rodzaju sytuacji.

Działaniem, które wyprzedza pojawienie się sporu bądź też minimalizuje prawdopodobieństwo jego powstania jest precyzyjne określenie funkcji (roli) jaką będą pełnić poszczególni uczestnicy procesu inwestycyjnego. Dotyczy to, w szczególności wykonawcy, podwykonawcy (lub dalszego podwykonawca). Każdy z nich musi bowiem

w sposób odmienny postępować w celu ochrony swoich praw. Sprawa może komplikować się, gdy podmiot odpowiedzialny za realizację robót budowlanych występuje w podwójnej roli. Praktyka wskazuje bowiem, że wykonawcy realizują umowę „główną” jako np. współkonsorcjanci, a jednocześnie realizują roboty budowlane jako podwykonawcy. Taki stan faktyczny sprawy musi determinować ich działania, aby w sposób precyzyjny odzwierciedlały pełnioną przez nich funkcję (rolę). Jest to istotne, gdy w przyszłości spór będzie dotyczył roszczeń o zapłatę odszkodowania związanego z przedłużeniem kontraktu lub umowy podwykonawczej, czy też roszczenia o zapłatę wynagrodzenia, w tym wynagrodzenia w ramach solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawcą.

Wszyscy uczestnicy procesu inwestycyjnego już na etapie ofertowania zobowiązani są do szczegółowej analizy zakresu robót objętych przedmiotem umowy. Podjęte przez inwestora działania w powyższym zakresie mogą wykluczyć lub w znaczący sposób zmniejszyć ryzyko związane z obowiązkiem zlecenia robót dodatkowych, które ostatecznie zwiększają koszt inwestycji. Wykonawca (podwykonawca) podejmując tożsame działania mityguje ryzyko związane ze złożeniem oferty, w której nie uwzględnił wszystkich koniecznych robót, a co za tym idzie wyklucza sytuację, w której wartość oferty jest niższa niż rzeczywiste koszty związane z realizacją umowy. Powyższe jest niezwykle istotne w sytuacji, gdy w umowach o roboty budowlane przyjęto wynagrodzenie o charakterze ryczałtowym, a na tak ukształtowany sposób wynagrodzenia nakładają się dodatkowe czynniki w postaci m.in. konieczności realizacji umowy „głównej” przy pomocy podwykonawców lub wzrostu cen np. surowców niezbędnych do realizacji kontraktu.

Newsletter konferencje.pb.pl
Informacje o konferencjach, warsztatach, webinarach oraz promocjach. 10% rabatu na każde wydarzenie. Dostęp do wiedzy klasy biznes.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter konferencje.pb.pl
autor: Mateusz Stempak
Ostatnia środa miesiąca
Informacje o konferencjach, warsztatach, webinarach oraz promocjach. 10% rabatu na każde wydarzenie. Dostęp do wiedzy klasy biznes.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Poznaj program warsztatu online “Kontrakty budowlane” >>

Kolejnymi istotnymi kwestiami, które mogą stać się zarzewiem sporu między inwestorem

a wykonawcą jest data realizacji umowy, a także brak wykonania umowy w uzgodnionym terminie oraz konsekwencje z tym związane. Powyższe sprzężone jest z niezwykle trudnymi do ustalenia prima facie przyczynami nienależytego wykonania umowy, którego konsekwencje mogą być daleko idące. Począwszy od obciążenia drugiej strony obowiązkiem zapłaty kary umownej m.in. za opóźnienie albo zwłokę, aż do złożenia oświadczeń o charakterze prawnokształtującym. Jak wskazuje praktyka powyższe kwestie obok zagadnień prawnych związanych ze skutecznością składanych oświadczeń woli oraz zasadnością obciążania drugiej strony karami umownymi w określonej wysokości, należą do jednych z najbardziej spornych, a zarazem najbardziej istotnych wątków występujących w procesach sądowych.

Przywołane powyżej okoliczności dowodzą temu, że ostatecznie strony nie są w stanie przewidzieć jaka kwestia może ich poróżnić. Wynika to z faktu, że inwestycje budowlane są skomplikowanym procesem, który realizowany jest w długim horyzoncie czasowym.

Biorąc pod uwagę powyższe, każdy uczestnik procesu budowlanego na etapie poprzedzającym zawarcie umowy oraz w trakcie jej realizacji winien „z ostrożności procesowej” gromadzić materiał dowodowy, który będzie mógł ewentualnie powołać

w potencjalnym sporze (procesie). Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na dowody potwierdzające fakt właściwego przygotowania się do realizacji umowy. Kluczowe są również dowody dotyczące negocjowania umowy, rozumienia kluczowych zapisów kontraktowych i potwierdzające prawidłową jej realizację, względnie wyjaśniające rzeczywiste przyczyny uchybień realizacyjnych.

W tym miejscu należy poczynić uwagę, iż sprawy z umów o roboty budowlane, czy też generalnie sprawy związane z procesem inwestycyjnym, zazwyczaj rozpoznawane są przez sądy w ramach odrębnego postępowania procesowego w sprawach gospodarczych. Oznacza to generalnie zaostrzenie rygorów formalnych i dowodowych opisujących zasady dowodzenia swoich racji. Celem powyższego jest bowiem przyspieszenie rozpoznawania spraw gospodarczych w stosunku do spraw rozpoznawanych w „zwykłym” procesie .

W konsekwencji, strony procesu gospodarczego winny zwrócić szczególną uwagę na różnice odnoszące się do reguł postępowania dowodowego w sprawach gospodarczych względem ogólnych zasad procesowych. Różnice te dotyczą m.in. ograniczeń czasowych w powoływaniu twierdzeń i dowodów przez strony procesu (art. 4585 k.p.c.), czy też zmiany hierarchii znaczenia dowodów, która przejawia się prymatem dowodów

z dokumentów nad dowodami z zeznań świadków . Co oznacza, że dowód z zeznań świadków sąd może dopuścić jedynie wtedy, gdy po wyczerpaniu innych środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 45810 k.p.c.).

A zatem, aby prowadzić spór (proces) strona zobowiązana jest nie tylko zgromadzić materiał dowodowy na poparcie swych twierdzeń, ale przede wszystkim zaplanować swoje działanie oraz przewidywać lub starać się przewidzieć, a tym samym wyprzedzać kroki przeciwnika. Pytania „o co jest spór”, jest kluczowym punktem wyjścia dla zaplanowania długofalowej strategii procesowej. Jedynie bowiem w retrospekcji (z naszego punktu widzenia) wszystko jest proste i oczywiste. W praktyce problem polega jednak na tym, aby prostota i oczywistość, przynajmniej w zakresie świadomości obowiązujących uwarunkowań prowadzenia konkretnego sporu była aktualna przed wydaniem wyroku, a nie później. Uzupełniając wskazać potrzeba, że argumentacja winna być przedstawiana nie tylko w pismach procesowych. Co więcej, do swoich racji przekonujemy faktami, gdyż iura novit curia. Należy również pamiętać, że pomimo obowiązującej w procesie cywilnym zasady kontradyktoryjności sądy korzystając z inicjatywy stron, a często i własnej, zmierzają do ustalenia prawdy materialnej. Sąd bowiem jako bezstronny uczestnik procesu ma rozstrzygnąć spór i wydać orzeczenie, które może być poddane kontroli sądu wyższej instancji.

Powyższe kwestie stanowią jedynie wstęp do dalszych rozważań na temat praktycznych aspektów prowadzenia sporów budowlanych. Będzie mi niezmiernie miło wymienić się z Państwem moimi doświadczeniami w tym przedmiocie na warsztatach „Kontrakty budowlane – relacje między inwestorem a wykonawcą w procesie realizacji inwestycji budowlanej”, które odbędą się 19-20 października 2021 r., na które w imieniu swoim i Organizatorów serdecznie zapraszam.

1. zob. Uzasadnienie projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, Sejm VIII kadencji, druk sejmowy nr 3137, s. 101.

2. zob. dr Dariusz Chrapoński, Odrębne postępowanie w sprawach gospodarczych – zarys regulacji, https://palestra.pl/pl/czasopismo/wydanie/11-12-2019/artykul/odrebne-postepowanie-w-sprawach-gospodarczych-zarys-regulacji, 31 maja 2021 r.

Dlaczego warto wziąć udział w naszych konferencjach?

14

ORGANIZUJEMY SZKOLENIA I EVENTY JUŻ OD 14 LAT

Lata doświadczenia

Dział konferencji „Pulsu Biznesu” istnieje od 2004 r. Kilkanaście lat doświadczeń i silna marka „Pulsu Biznesu”, pod którą odbywają się wydarzenia, sprawiły, że jesteśmy dziś czołowym organizatorem konferencji biznesowych skierowanych do wyższej kadry zarządzającej.

800

OD 2004 ROKU ZORGANIZOWALIŚMY PONAD 800 KONFERENCJI I WARSZTATÓW

Profesjonalizm w każdym calu

W ciągu roku kalendarzowego organizujemy ponad 50 konferencji, kongresów, warsztatów i debat, podczas których do dyskusji zapraszamy najlepszych mówców, wybitnych ekspertów i praktyków z poszczególnych branż.

20000

MOŻEMY SIĘ POCHWALIĆ TYLOMA KLIENTAMI Z PONAD 1000 FIRM

Tysiące zadowolonych klientów

Naszą ambicją jest kreowanie przedsięwzięć związanych z istotnymi, bieżącymi wydarzeniami w gospodarce, przewidywanie trendów oraz umożliwianie wymiany doświadczeń i dzielenia się wiedzą. Od 2004 roku zaufało nam już blisko 20 tys. uczestników.