Czytasz dzięki

Konflikt na Kaukazie bez istotnego wpływu na produkcję ropy naftowej

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ S.A.
opublikowano: 29-09-2020, 11:02

Notowania ropy naftowej zakończyły wczorajszą sesję zwyżką. Do powrotu optymizmu na ten rynek przyczyniły się przede wszystkim wydarzenia w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej, rozbudzone na nowo nadzieje na kompromis w sprawie nowego stymulusu fiskalnego w gospodarce USA.

Pozytywnie na ceny ropy (jak również innych surowców) wpływał także wczorajszy spadek wartości amerykańskiego dolara. W rezultacie, notowania ropy WTI utrwaliły się powyżej poziomu 40 USD za baryłkę, podczas gdy cena ropy Brent dotarła do okolic 42,50 USD za baryłkę.

Uwagę inwestorów na rynku ropy naftowej w ostatnim czasie przyciągnął także rejon Kaukazu – wynika to z rozgorzałego tam na nowo konfliktu w Górskim Karabachu. Ten sporny teren już od wielu lat jest kością niezgody pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią. Oba kraje wprowadziły ostatnio stan wyjątkowy i zmobilizowały swoje wojska.

Azerbejdżan należy do kluczowych producentów i eksporterów ropy naftowej w tym rejonie świata (a w ujęciu globalnym, odpowiada za niecały procent światowej produkcji ropy). Około 80% ropy z tego kraju jest eksportowana ropociągiem na trasie Baku – Tbilisi – Ceyhan.

Informacje o konflikcie przełożyły się na spekulacje dotyczące możliwego negatywnego wpływu walk na wydobycie i eksport ropy naftowej z Azerbejdżanu. Jeśli dojdzie do eskalacji konfliktu, to faktycznie zagrożenie to jest realne – jednak na razie produkcja ropy i jej eksport przebiegają bez zakłóceń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ S.A.

Polecane