Konie w BA, LOT jak Aerofłot, odważny Rokita

MK, Wprost
03-09-2009, 10:08

Znana komiczka Pam Ann (pseudonim sceniczny nieprzypadkowy) ocenia przewoźników lotniczych.

Australijska komiczka, uwielbiana szczególnie w Wielkiej Brytanii, wciela się na scenie w stewardesy różnych linii lotniczych. W związku z tym dużo podróżuje samolotami i obserwuje pokładową obsługę. Tygodnik „Wprost” zapytał artystkę, co myśli o poszczególnych przewoźnikach. A nawet o wyskoku Jana Rokity, który starł się ze stewardesą Luthansy.

Luthansa:
… to dobre linie, załoga ma fajne żółto-niebieskie stroje. Raz, gdy leciałam do Monachium, moje bagaże wylądowały na lotnisku, jeszcze zanim zaparkował na nim samolot z pasażerami.

Pan American:
Wszystko co robię na scenie jako Pam Ann, jest inspirowane stylem i designer Pan American z lat 60… To były najbardziej szykowne linie w złotych latach jambo jeta.

easyJet i Ryanair:
Prawdziwym koszmarem są loty easyJetem i Raynairem. Bo tam panuje chaos, tzw. speedy boarding, czyli szybka odprawa, bo pasażerów traktuje się po psiemu. To stresujące. Lubię ich stewardów. Są naprawdę słodcy. Myślę, że są szczęśliwi, że mają pracę.

British Airways:
Lubię podróżować BA, zawsze latam do Australii ich boeingiem 747. Mam zawsze pewność, że będzie tam świetna klasa biznes i będzie czuwał nade mną jakiś koń [steward – przyp. red.]… Oni mają bardzo koński styl – mówienia poruszania się. Kiedy czegoś chcesz, słyszysz najpierw; „Pffff…”. To zresztą takie brytyjskie.

No i LOT:
Nie latałam, ale wiem, że macie swoje linie. Taki drugi Aerofłot…

Wreszcie – o krewkim Janie Rokicie:
To musi być bardzo odważny człowiek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK, Wprost

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Konie w BA, LOT jak Aerofłot, odważny Rokita