Koniec kwartału sprzyja wzrostom

Artur Szymański
31-03-2006, 00:00

Na finiszu czwartkowej sesji 5 z 13 indeksów warszawskiej giełdy ustanowiło nowe rekordy wszech czasów. WIG zakończył dzień na poziomie 40115,91 pkt, poprawiając rekord z 27 lutego. Tylko jeden dzień przetrwały maksima indeksów MIDWIG i WIRR. WIG20 zakończył na poziomie 2864,53 pkt, czyli 1,32 proc. wyżej niż w środę. Kondycja polskiego rynku papierów wartościowych była lepsza niż czołowych giełd Eurolandu oraz regionu Europy Środkowej.

W czwartek wszystko sprzyjało posiadaczom akcji spółek notowanych na warszawskim parkiecie. Po pierwsze — kalendarz. Przedostatniego dnia tygodnia, miesiąca, a zwłaszcza kończącego się kwartału, spadek indeksów byłby wyjątkowo nie na rękę funduszom, ponieważ uszczuplałby ich wyniki. Zarządzający robią więc wszystko, by do tego nie dopuścić. Wzorowy popis obrony rynku dali w środę, kolejnego dnia nie musieli się nawet wysilać. Wzrosty na Wall Street oraz w Tokio ociepliły klimat dla inwestycji w Europie. Do tego doszło umocnienie złotego wobec euro i dolara oraz zwyżki indeksów w Budapeszcie i Pradze.

Największe powody do zadowolenia mieli akcjonariusze spółek surowcowych. Zwłaszcza KGHM, którego akcje podrożały o 4,35 proc. — do 84 zł. To nowy historyczny rekord notowań w cenach zamknięcia. Więcej o złotówkę płacono tylko podczas sesji 27 stycznia, ale wówczas kurs nie utrzymał wysokich lotów. Dziś to się już udało, ponieważ inwestorzy mieli silne wsparcie ze strony nowych rekordów ceny miedzi. Za tonę metalu na giełdzie w Londynie płaci się 5360,50 USD.

Podrożała też ropa naftowa. Na giełdzie w Londynie kurs surowca jest najwyższy od niemal ośmiu tygodni z powodu spadku zapasów benzyny w USA. Baryłka Brent kosztuje 65,95 USD. W Nowym Jorku ropa zdrożała o 6 centów do 66,51 USD. Wpływa to korzystnie na kursy spółek paliwowych. Akcje PKN Orlen podrożały o 1,4 proc. — do 58 zł. Węgierski MOL zdrożał o 2,55 proc. a Lotos zwyżkował o 1 proc.

Najjaśniejszą gwiazdą czwartkowej sesji był jednak Elektrim, którego akcje cieszyły się gigantycznym popytem po wygranej rozprawie z Vivendi. Sąd potwierdził werdykt trybunału arbitrażowego w Wiedniu, że Elektrim pozostawał przez cały czas właścicielem udziałów PTC. Na wieść o tym inwestorzy dosłownie wyrywali sobie z rąk akcje popularnego „Elka”. Efekt? Wzrost notowań o prawie jedną trzecią przy najwyższych na giełdzie obrotach 120 mln zł. To o 7 mln zł więcej niż wyniósł handel walorami KGHM i 13 mln zł wyższy niż obrót papierami płockiej rafinerii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Koniec kwartału sprzyja wzrostom