Koniec roku przyniósł kumulację złych wieści

Mariusz Wesołowski
opublikowano: 24-12-2001, 00:00

Koniec roku nie przyniósł najlepszych wiadomości. Większość z nich niestety nie wróży poprawy koniunktury w pierwszej połowie przyszłego roku. Jest raczej przesądzone, że oczekiwane ożywienie nie przyjdzie tak szybko, jak przewidywało wielu analityków. Jest jednak możliwe, że w kolejnych 12 miesiącach inwestorzy będą mieli szansę osiągnięcia wyższych zysków niż w 2001 roku.

Załamanie Argentyny, kolejne obniżki prognoz wyników finansowych spółek amerykańskich, konflikt pomiędzy rządem a Radą Polityki Pieniężnej i realna groźba recesji — tak kończy się 2001 rok. Wydaje się, że już gorzej być nie może i nadchodzący 2002 rok musi być lepszy dla inwestorów. Należy jednak podkreślić, że perspektywy osiągnięcia krociowych zysków powinny być odłożone na półkę.

Warto tu przytoczyć niedawną wypowiedź Warrena Buffeta, który stwierdził, że najbliższa dekada na pewno nie będzie tak dobra jak poprzednia i będzie się charakteryzowała średniorocznym zwrotem z inwestycji w amerykańskie akcje na poziomie 7 proc. O tym, czy jest to satysfakcjonująca stopa zwrotu, każdy z inwestorów musi zdecydować sam.

Bez wątpienia przyszły rok będzie bardzo ważny dla posiadaczy akcji Telekomunikacji Polskiej SA. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że inwestycja w walory narodowego operatora okaże się trafiona. Wskazuje na to kilka czynników. Głównym jest znaczenie telekomu dla warszawskiej giełdy, które znacznie wzrosło w chwili, gdy poważne kłopoty przeżywa inny rynkowy gigant —Elektrim.

Można powiedzieć, że inwestorzy instytucjonalni są skazani na akcje TP SA. Wszelkie sygnały poprawy koniunktury gospodarczej będą głównym bodźcem przyciągającym kupujących. Na dodatek spółce mogą pomóc ostatnie decyzje w sprawie czyszczenia bilansu. Wydaje się więc zasadne, że obecną przecenę walorów warto wykorzystać do akumulowania akcji telekomu w oczekiwaniu na ożywienie gospodarcze.

Akcje PGF bez wątpienia należą do interesujących. Uwzględniwszy jednak wykres ich kursu, wydaje się prawdopodobne, że w najbliższym czasie mogą one zostać poddane korekcie. Ostatnio kilkumiesięczny trend wzrostowy został przełamany i można oczekiwać spadku w okolice 32,5 zł. Oczywiście silny akcjonariat ze strony OFE oraz niska płynność mogą spowodować, że taki scenariusz się nie sprawdzi. Niedawno prezes spółki farmaceutycznej zapowiedział koniec restrukturyzacji. W wyniku tego procesu obniżyło się zatrud- nienie. Władze PGF zapowiedziały wzrost rentowności. Z dru- giej strony warto jednak pod- kreślić, że spółka zmaga się z silną konkurencją ze strony firmy dystrybucyjnej związanej z byłymi członkami rady nadzorczej PGF. Jej obecna wycena jest dość wysoka.

W ostatnim czasie akcje BRE Banku znajdują się pod silną presją podażową. Nie stanowi to zaskoczenia, zważywszy na ekspozycję banku w Elektrimie. Kurs akcji dynamicznie zmierza do linii półrocznego trendu wzrostowego w okolicach 107 zł. Jej ewentualne przełamanie prawdopodobnie pociągnie za sobą dalszą wyprzedaż. Z drugiej strony, w obliczu ostatnich planów dywidendowych banku (10 zł na akcję) oraz bardzo dobrego zabezpieczenia obligacji Elektrimu, wydaje się bardzo zasadne kupno akcji BRE w okolicach wsparcia. Oczywiście pozycja powinna być zabezpieczona zleceniami stop.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Wesołowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu