Koniec roku sprzyja giełdowym bykom

Piotr Kuczyński
24-12-2007, 00:00

Na warszawskiej giełdzie w minionym tygodniu szaleli arbitrażyści. Do środy rządziły indeksami i kursami akcji tylko i wyłącznie zlecenia koszykowe. Naprawdę najwyższy już czas, by giełda coś z tym fantem zrobiła (na przykład wprowadziła WIG30 lub WIG40). To, co się dzieje, wykoślawia obraz rynku, a wielu graczy traci chęć do inwestowania. W czwartek widać było już pierwsze symptomy przejmowania kierownicy z rąk arbitrażystów przez klasyczne fundusze, a w piątek ten proces się pogłębił.

O handlu na GPW w nadchodzącym tygodniu nie można zbyt wiele napisać. Będziemy mieli dwie sesje (czwartek i piątek) i obie będą charakteryzowały się małym obrotem. Wielu inwestorów wyjechało na dłużej. Myślę, że dotyczy to również zarządzających. Nie znaczy to oczywiście, że nie będzie prób podciągnięcia indeksów na koniec roku. Niewielkim zagrożeniem jest to, że w USA w Wigilię i w drugi dzień świąt giełdy będą działały. Jednak na całym świecie gracze korzystają ze zwiększonej przez banki centralne podaży pieniądza i podciągają indeksy do góry, udając, że szampańskie nastroje mają uzasadnienie w fundamentach. Nie widać szans, by coś w tym okresie mogło posiadaczom akcji zaszkodzić. Początek 2008 r. to już jednak inna bajka…

Piotr Kuczyński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Koniec roku sprzyja giełdowym bykom