Koniec serii wzrostów na Wall Street

opublikowano: 28-02-2008, 22:04

Po trzech sesjach wzrostowych od początku tygodnia nadeszła czwarta spadkowa. Na zamknięciu wartość Dow Jones, S&P500 i Nasdaq spadała o 0,9 proc.

Amerykańscy inwestorzy sprzedawali w czwartek akcje a pretekstem było potwierdzenie przez nowe oszacowanie symbolicznego wzrostu gospodarczego w ostatnim kwartale ubiegłego roku, a także dane z rynku pracy, gdzie liczba osób ubiegających się o zasiłek, lub go pobierająca, zbliża się do wartości notowanych przy okazji ostatnich recesji. Szef Fed także nie poprawił nastrojów. Wprawdzie stwierdził, że stagflacji nie będzie, ale przyznał, że nie wyklucza bankructw pewnej liczby mniejszych banków, które zaangażowały się mocno na rynku nieruchomości. Choć zaraz zastrzegł, że dużym bankom nić nie grozi, reakcja rynku była negatywna. Bank JP Morgan znalazł się wśród najmocniej taniejących spółek. Największą stratę wśród blue chipów notował AIG, lider rynku ubezpieczeniowego, który po sesji miał podać wyniki kwartalne. Tylko niewielką stratę notowała Alcoa, od której 1 mld USD odszkodowania zażądała państwowa spółka z Bahrajnu, zarzucająca jej korupcję i oszustwo w zawieranych kontraktach. Rekordowa cena ropy nie wywołała znacznego ruchu cen akcji spółek naftowych. Chevron lekko drożał, Exxon Mobil lekko taniał. Pogorszenia nastrojów nie odczuł Apple, którego akcje mocno zdrożały. Wystarczyło potwierdzenie prognozy sprzedaży iPhonów w 2008 roku.  
MD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu