Koniec spokoju: Nasdaq i DJ zamknęły tydzień spadkami

Marek Druś
14-05-2001, 00:00

Koniec spokoju: Nasdaq i DJ zamknęły tydzień spadkami

Amerykańscy inwestorzy mają kolejny powód do zmartwienia. Dane o wzroście sprzedaży detalicznej oraz poprawie wskaźnika zaufania konsumentów mogą sugerować, że amerykańska gospodarka nie jest w tak kiepskim stanie, jak to się przyjęło uważać. Skoro tak, to jaki powód miałby mieć Fed, aby dokonać podczas posiedzenia 15 maja agresywnego cięcia stóp procentowych?

Nic dziwnego, że piątkowa sesja w USA miała dość monotonny przebieg. Po zniżce o około 1 proc. w pierwszej części notowań, poziom spadków ustabilizował się i utrzymywał niemal do końca sesji. Spośród spółek, które zasłużyły w piątek na uwagę, wspomnieć należy AIG. Druga na świecie pod względem wartości rynkowej spółka oferująca usługi finansowe poinformowała, że korzystając z wycofania oferty brytyjskiego Prudentiala, zamierza przejąć towarzystwo ubezpieczeniowe American General. Wartość transakcji szacuje się na 23 mld USD. Inwestorzy niezbyt przychylnie zareagowali na tą wiadomość, udziały AIG taniały przez całą sesję. Lepiej było w przypadku American General, choć papiery spółki zdrożały jedynie w małym stopniu.

Wśród blue chipów dotkliwy spadek spotkał papiery IBM. Do przeceny akcji spółki „przyłożyli rękę” analitycy Bear & Stearns, którzy stwierdzili, że trudno liczyć na dalszą kontynuację wzrostu kursu jej udziałów, skoro w ciągu ostatnich sześciu tygodni zdrożały aż o 30 proc. Spadki cen dotknęły w piątek zarówno papierów spółek starej, jak i nowej ekonomii. Taniały m.in. papiery koncernu metalurgicznego Alcoa, International Papers oraz Intela i SBC Communications. Spośród spółek technologicznych znaczną przecena spotkała papiery Nortel Networks. Inwestorzy sprzedawali papiery spółki po zapowiedzi odejścia ze stanowisk prezesa i dyrektora operacyjnego spółki.

Na giełdach europejskich nie było lepiej choć część akcji notowanych spółek poprawiła wycenę po danych wskazujących na poprawę nastrojów w Stanach Zjednoczonych. Z informacji, które pojawiły się niedługo przed zamknięciem sesji w Londynie i Paryżu wynikało, że nastroje amerykańskich konsumentów są lepsze niż sądzono. Mógł świadczyć o tym również znaczny wzrost sprzedaży na rynku detalicznym w USA, który odnotowano w kwietniu. Wśród towarów, które najbardziej przyczyniły się do osiągnięcia tego wyniku znalazły się m.in. samochody. Nic więc dziwnego, że na europejskich giełdach w górę poszły kursy spółek motoryzacyjnych, przede wszystkim producentów aut.

W Paryżu poprawiła się cena udziałów zarówno największego francuskiego producenta samochodów — Peugeota, jak i drugiego w rankingu Renault. Wzrosły również kursy niemieckich przedstawicieli branży: Volkswagena i DaimlerChryslera. Do pogorszenia nastrojów na giełdach Starego Kontynentu przyczyniły się papiery spółek technologicznych, głównie telekomów. W dół poszła cena udziałów m.in. France Telecom, Alcatela, Colt Telecom, British Telecommunications czy Cable & Wireless.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Koniec spokoju: Nasdaq i DJ zamknęły tydzień spadkami