Koniec tygodnia może przynieść próbę realizacji zysków na złotym

  • Konrad Ryczko
20-01-2012, 09:33

Podczas porannego handlu złoty notowany jest blisko wczorajszego zamknięcia notując: 4,30 PLN względem euro, 3,32 PLN wobec dolara oraz 3,56 PLN w przypadku zestawienia z frankiem szwajcarskim.

Rentowność długu na rynku wtórnym wynosi 5,69% (10-letnie obligacje skarbowe). Tym samym cena instrumentów 10 – letnich jest najwyższa od 28 października 2011r.

W trakcie wczorajszej sesji złoty zanotował kolejną wzrostową zyskując: 0,8%/EUR, 1,44%/USD, 0,85%/CHF. Pozostałe waluty regionu Europy środkowo wschodniej zachowywały się dwojako: o ile korona czeska zanotowała dynamiczny wzrost (EURCZK -0,89%), to węgierski forint zakończył sesje jedynie z lekkim wskazaniem na umocnienie (EURHUF -0,19%). Również pozostałe waluty emering markets korzystały z dobrych nastrojach na rynkach globalnych. Powodem tego były udane aukcje długu francuskiego i co ważniejsze hiszpańskiego (oferowane instrumenty zapadały po zakończeniu 3-letnich LTRO w wykonaniu EBC). Ponadto inwestorzy pozytywnie odnieśli się do informacji, iż rozmowy nt. redukcji greckiego długu mogą być pozytywnie zakończone (doniesienie w podobnym tonie podał również WSJ sugerując, iż pojawiły się nowe propozycje wyjścia z impasu).

Warto również przytoczyć wczorajszą wypowiedzi dwóch decydentów związanych z kreowaniem polityki monetarnej w Polsce. Pierwszy z nich wiceprezes NBP, Witold Koziński, stwierdził, iż istnieje jeszcze przestrzeń do umocnienia złotego z uwagi na uspokojenie rynków zewnętrznych oraz charakterystykę ekonomiczna Polski i potencjalną obecności NBP na rynku. Drugim był Adam Glapiński, członek RPP, który w wywiadzie udzielonym agencji Reuters powiedział, iż jeżeli inflacja pod koniec I kwartału nie będzie niższa niż 4%, to trzeba będzie podnieść stopy. Ponadto zaznaczył, iż konstytucyjnym obowiązkiem i priorytetem jest walka z inflacja nawet, gdy perspektywy wzrostu PKB są niepewne. Wypowiedzi te wpisują się w podobny ton komunikacji ze strony pozostałych decydentów z RPP (Jerzy Hausner, Andrzej Raczko, Marek Belka), który sugeruje, iż zdecydowanie maleje prawdopodobieństwo obniżek stóp na rzecz ich podwyższenia – konsensus rynkowy (ankieta Reuters’a) zakłada ruch w dół dopiero w III/IV kwartale, niemniej ciągle można znaleźć opinie, które zakładają utrzymanie obecnego poziomu 4,5% przez cały rok 2012r. Naszym zdaniem Rada nie zdecyduje się na zmianę stóp przed III/IV kwartałem 2012r. z uwagi na ciągle zagrożenie spowolnienia gospodarek zewnętrznych. Ponadto ostatnie wysokie odczyty inflacyjne mają charakter w dużej mierze niezależny od działań Banku Centralnego, stąd RPP najprawdopodobniej podczas kolejnych posiedzeń pozostanie w fazie wait&see, choć możemy się spodziewać bardziej jastrzębich komunikatów po spotkaniach. Potwierdzałby to dzisiejsze słowa Elżbiety Chojnej – Duch, która poinformowała, że jej zdaniem do czasu publikacji projekcji inflacji w marcu,  RPP powinna pozostawić stopy bez zmian. Dodała, iż według niej fundamentalnie kurs euro powinien wynosić 4zł.

Wszystkie powyższe wypowiedzi powinny pomóc złotemu w średnim terminie sugerując, iż ciągle jest on niedowartościowany, a ostatnie akcentowanie stanowisk ze strony decydentów mogłoby sugerować zmianę kształtowania się polityki monetarnej w przyszłości zakładającej wzrost stóp procentowych.

Pomimo, iż złoty nie zareagował na wczorajszą publikacje GUS odnośnie produkcji przemysłowej (akt. 7,7% wobec oczek. 6,85%) to zdecydowanie należy przytoczyć wczorajszy komunikat ze strony Ministerstwa Gospodarki, które szacuje, że w styczniu tempo produkcji przemysłowej może przekroczyć 10%, a więc znacznie powyżej grudniowego odczytu.

Ponadto poza czynnikami krajowymi należy zwrócić uwagę na dzisiejszą wypowiedź Premiera Węgier, Wiktora Orbana, który w radiowym wywiadzie dla MR1-Kossuth powiedział, iż porzuca plany fuzji Banku Centralnego z nadzorem finansowym PSZAF. Była to jednak z propozycji szczególnie krytykowanych przez Komisje Europejską. Warto również dodać, iż Orban zaznaczył, że uzyskanie środków z MFW (ok. 15-20 mld EUR) byłoby korzystne dla Węgier, chociaż nie spodziewa się, aby wystąpiła potrzeba ich użycia. Pokazuje to, iż kryzys na linii Węgry-MFW, KE zmierza powoli ku końcowi, jednak dopiero teraz przystępuje w fazę w, której W. Orban będzie musiał lawirować pomiędzy opinią społeczną (utrzymując poparcie) jednocześnie dalej negocjując z przedstawicielami europejskimi porzucenie proponowanych zmian w prawie.

W trakcie dzisiejszej sesji złoty kształtowany będzie głównie przez czynniki globalne. W kalendarzu widnieje co prawda zakładana publikacja danych dotyczących koniunktur wyliczanych przez GUS, jednak nie warto oczekiwać, iż pomimo ostatniego negatywnego odczytu, istotnie wpłyną one na notowania polskiej waluty. Zbliża się koniec tygodnia, kiedy część graczy może chcieć zrealizować zyskowne pozycje w aktywach ryzykownych tym samym generując korektę wzrostową na parach związanych ze złotym. Tym bardziej, iż kryzys zadłużeniowy w Strefie nie został w żaden sposób rozwiązany, a w najbliższych godzinach (dniach?) oczekujemy informacji o wyniku umowy dotyczącej restrukturyzacji długu greckiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Ryczko Analityk DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Koniec tygodnia może przynieść próbę realizacji zysków na złotym