Koniunktura powróci latem

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 23-02-2010, 00:00

Eksperci przewidują wzrost popytu na stal już w połowie 2010 r.

Produkcja stali w Polsce w latach 2010 i 2011 może wzrosnąć do 12 mld ton

Eksperci przewidują wzrost popytu na stal już w połowie 2010 r.

W pierwszym półroczu 2009 r. produkcja stali spadła o 40 proc., a pod koniec roku o niemal 30 proc. Sytuację w branży utrudniały problemy współpracujących z nią gałęzi gospodarki, takich jak motoryzacja czy budownictwo. Ten rok zapowiada się jednak dobrze. Zdaniem ekspertów popyt na stal wzrośnie.

Barometr gospodarki

— W ubiegłym roku spadły wszystkie wskaźniki ekonomiczne. Mimo to uważam, że ożywienie wkrótce powróci, głównie za sprawą inwestycji infrastrukturalnych, które przyczynią się do powrotu koniunktury — ocenia Wojciech Szulc, kierownik zakładu analiz techniczno-ekonomicznych Instytutu Metalurgii Żelaza w Gliwicach.

Podobnego zdania są inni eksperci.

— Sytuacja w Polsce jest dużo lepsza niż za granicą. Ponadto wbrew prognozom ubiegły rok nie był tak zły, jak zapowiadali eksperci. Nie sprawdziły się też prognozy o bankructwach i upadkach firm, m.in. dlatego, że duże, kapitałowo silne spółki zrestrukturyzowały się i stały się bardziej elastyczne. W odpowiedzi na kryzys koncerny stalowe ograniczyły produkcję, zredukowały zatrudnienie i zrezygnowały z inwestycji — uważa Andrzej Ciepiela, dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Jego zdaniem rynek stali odzwierciedla kondycję całej gospodarki, a zwłaszcza budownictwa, które zużywa prawie 50 proc. produkcji. Dlatego sytuacja w budownictwie przekłada się na sektor hutniczy.

— Niecierpliwie czekamy końca zimy, bo ta pora roku nie sprzyja inwestycjom. Większość firm realizujących duże inwestycje infrastrukturalne wstrzymała prace ze względu na pogodę. Liczymy, że ożywienie wróci wiosną — dodaje Andrzej Ciepiela.

Złagodzić skutki kryzysu pomogą zarówno przedsięwzięcia infrastrukturalne, w tym związane z EURO 2012, jak i inwestycje w energetyce i na kolei.

— Przewidujemy, że po długiej zimie największy wzrost zamówień nastąpi w czerwcu i lipcu. Wtedy spółki hutnicze zaczną pracować pełną parą — sumuje dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Dochodowy interes

Zdaniem ekspertów polskie huty nie tylko dorównują najlepszym zakładom w Europie Zachodniej, ale czasami są od nich lepsze. Koncern ArcelorMittal Poland otworzył niedawno zmodernizowaną walcownię zimnych blach w Krakowie, która wykorzystuje najnowocześniejsze technologie. Koszt inwestycji wyniósł prawie 98 mln zł. Nowy obiekt to tylko część planowanych inwestycji koncernu w Polsce. Od chwili przejęcia polskich hut w 2004 r. spółka zainwestowała w nowe technologie niemal 4 mld zł.

To nie są wyrzucone pieniądze — światowe prognozy zapowiadają stały wzrost zapotrzebowania na produkcję stali i wyroby stalowe.

Z danych Światowego Stowarzyszenia Stali wynika, że światowy rynek stali zwiększy się w tym roku o 9,2 proc., głównie z powodu rosnącego popytu w USA, Japonii i Europie.

Zdaniem Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej produkcja stali w Polsce w latach 2010 i 2011 może wzrosnąć nawet do 12 mld ton (w 2009 r. wyniosła około 7,7 mld ton), głównie dzięki realizacji dużych projektów infrastrukturalnych.

9,2%

O tyle w 2010 r. zwiększy się światowy rynek stali, głównie dzięki rosnącemu popytowi w USA, Japonii i Europie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane