Koniunktura to nie wszystko

Maciej Zbiejcik
15-05-2008, 07:28

Warunki makro były świetne, ale większość giełdowych spółek handlowych nie przekuła tego na dobre wyniki.

Znamy już wyniki z pierwszego kwartału co drugiej spółki zajmującej się handlem detalicznym. Inwestorzy mogą czuć się rozczarowani, choć większość firm zdołała zwiększyć sprzedaż. Z zyskami było gorzej. Widać, że spółki mają problemy ze zwiększaniem marż. Część nie poradziła sobie z rosnącymi kosztami i pierwsze trzy miesiące 2008 r. zakończyła na minusie.

Na 12 spółek z tej branży, które pierwsze zaprezentowały wyniki z I kwartału, cztery zakończyły go na minusie. Tylko cztery zdołały poprawić rentowność. Zsumowane przychody 11 przedstawicieli branży okazały się wyższe o niespełna 10 proc. niż rok temu, a więc dużo wolniej niż rosła sprzedaż detaliczna w Polsce (wg danych GUS). Łączny wynik netto spadł o 31 proc.

 Od giełdowych przedstawicieli sektora można było wymagać więcej, bo popyt konsumpcyjny w Polsce w I kwartale rósł w imponującym tempie. Sprzedaż detaliczna wzrosła w styczniu o 20,9 proc., w lutym o 23,8 proc., a w marcu o 15,7 proc. Dobre dane sektora z ubiegłego roku też sygnalizowały żniwa dla inwestorów. W całym 2007 r. spółki zajmujące się handlem detalicznym popisały się 47-procentowym wzrostem przychodów (drugie miejsce wśród wszystkich branż na giełdzie) i 49-procentową zwyżką zysku netto (8. pozycja na 20 branż).

W tym roku trudno będzie powtórzyć tak dobry rezultat. Widać to po wynikach liczących się spółek. Ruch, jeden z największych przedstawicieli sektora, tylko symbolicznie poprawił sprzedaż i zanotował stratę operacyjną. Spółka nie poradziła sobie z kosztami (wynagrodzeń i energii). Problemy z rosnącymi wydatkami miało też Bomi. Sieć delikatesów skarży się m.in. na wzrost wynagrodzeń. Sporym obciążeniem dla spółki są nowe sklepy, które zwykle wypracowują rentowność po około 12 miesiącach. W branży odzieżowo-obuwniczej też nie wszyscy radzili sobie świetnie. Prima Moda, producent obuwia, skarżyła się na ciepłą zimę. To zmieniło strukturę sprzedaży. Powodów do zadowolenia nie ma także Artman. Krakowska spółka handlująca odzieżą zanotowała stratę w I kwartale. Koszty sprzedaży rosły w szybszym tempie niż zysk brutto na sprzedaży (m.in. efekt nakładów na kampanie marketingowe i przygotowanie kolekcji nowej marki).

 

W raportach spółek, które dynamicznie zwiększały zyski, też pojawiły się sygnały ostrzegawcze. LPP, które w I kwartale popisało się dwucyfrową dynamiką zysków, zanotowało 10-procentowy wzrost sprzedaży w sklepach porównywalnych. Jednak w samym marcu nastąpił spadek o 3 proc. To sugeruje, że dynamika sprzedaży zwalnia. Widać to już w marcowych danych GUS (patrz obok). Świetnie radzi sobie za to Oponeo.pl, spółka handlująca w sieci oponami. Dynamicznie rosnąca sprzedaż i trzycyfrowa dynamika zysków mówią same za siebie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Koniunktura to nie wszystko