Konsolidacja albo giełda

Wiktor Szczepaniak
07-06-2005, 00:00

Wyniki producenta wędlin rosną, ale właściciele uważają, że za wolno. Dlatego rozważają kilka wariantów przyspieszenia rozwoju.

Przetwórstwo Mięsne Lukullus z podwarszawskiego Leoncina, znany producent wędlin i sponsor drużyn piłkarskich (obecnie Widzewa Łódź), co rok zwiększa przychody i generuje przyzwoite zyski. Właściciel firmy — rodzina Szymańskich — myśli jednak o znacznym przyspieszeniu rozwoju.

— Choć kondycja firmy jest dobra, to w 2004 r. dała się odczuć pewna stagnacja. Przychody ze sprzedaży wzrosły nieznacznie — do 69 mln zł, a zysk, podobnie jak rok wcześniej, przekroczył 5 mln zł. W tym roku sprzedaż powinna wzrosnąć o 10 proc. — mówi Elżbieta Szymańska z zarządu firmy.

Jedną z poważniejszych barier rozwoju są wysokie koszty sprzedaży. Dlatego firma zaczęła zastanawiać się nad połączeniem z innym podmiotem.

— Działanie w grupie pozwoliłoby zmniejszyć koszty sprzedaży i zwiększyć siłę przetargową — mówi Elżbieta Szymańska.

Lukullus na razie nie współpracuje z wielkimi sieciami handlowymi.

Innym branym pod uwagę sposobem zwiększenia siły przetargowej w handlu oraz obniżenia kosztów dystrybucji firmy jest rozszerzenie produkcji o nowe segmenty.

Jednym z wariantów finansowania takiego rozwoju mogłoby być wejście na giełdę.

Elżbieta Szymańska dodaje, że do końca 2006 r. firmę czekają kilkumilionowe inwestycje, m.in. budowa mroźni oraz modernizacja parku maszynowego. Prawdopodobnie wtedy zapadną ostateczne decyzje w sprawie dalszej drogi rozwoju firmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Konsolidacja albo giełda