Kontrakty amerykańskie blisko kreski

PAL, MarketWatch, Bloomberg
opublikowano: 08-02-2011, 14:19

Decyzja Banku Chin o obniżeniu stóp procentowych zdołowała wtorkowy handel elektroniczny na Wall Street. Po  wczorajszych rekordach i przy braku makro można było spodziewać się kontynuacji zwyżek. Tymczasem decyzja banku centralnego Państwa Środka postawiła dzisiejsze nastroje handlujących pod znakiem zapytania.

Jeszcze przed godziną 11. czasu polskiego futuresy na główne indeksy amerykańskie rosły - podobnie jak większość indeksów Starego Kontynentu. Wydawało się, że po pobiciu w poniedziałek 29-miesięcznych rekordów na dzisiejszej sesji możemy być świadkami kontynuacji hossy. Decyzja banku centralnego Chin postawiła wzrostowy przebieg handlu pod mocnym znakiem zapytania.

Specjaliści rynku podkreślają, że wtorkowa decyzja oznacza dalsze zaostrzanie polityki monetarnej w Chinach. „O 25 punktów bazowych, do 3 proc., wzrośnie od jutra roczna stopa depozytowa banku centralnego Chin. Stopa pożyczkowa wzrośnie o taką samą wartość i będzie się kształtować na poziomie 6,06 proc. Ludowy Bank Chin kontynuuje zacieśnianie polityki pieniężnej, obecna podwyżka jest już trzecią od połowy października. W ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku dynamika PKB wyniosła 9,8 proc. Inflacja w listopadzie wyniosła w Chinach 5,1 proc., a w grudniu wyhamowała do 4,6 proc. Podwyżka stóp jest jednak sygnałem, że w styczniu tempo wzrostu cen prawdopodobnie znów przyśpieszyło. Największy wpływ na nasilenie presji inflacyjnej mają rosnące ceny żywności, które w ostatnim miesiącu były napędzane przez zwiększony popyt przed obchodami  Księżycowego Nowego Roku oraz anomalie pogodowe, które zniszczyły znaczne areały upraw” – skomentował zaraz po decyzji Zespół GO4X.

Wkrótce po ogłoszeniu decyzji futuresy na trzy główne indeksy amerykańskich parkietów zeszły lekko pod kreskę. Teraz stopniowo zaczynają odrabiać straty, więc wydaje się, że na dzisiejszej sesji wszystko może się zdarzyć.

Poza wydarzeniami globalnymi, inwestorzy zwracają dziś uwagę na doniesienia ze spółek. Wśród nich przeważają raporty kwartalne i roczne nt. wyników finansowych. Zniżkuje o 1,6 proc. kurs Sara Lee Corp. Producent gotowej żywności, ale też artukułów bieliźnianych w II kwartale podwoił zysk do 882 mln USD, czyli 1,37 USd na akcję. Jednocześnie sprzedaż spadła do 2,35 mld USD z 2,36 mld USD. Analitycy spodziewali się sprzedaży o wartości ok. 2,9 mld USD.

Dla odmiany, prośnie o ponad 1,5 proc. kurs Church & Dwight. Spółka wprawdzie zmniejszyła zysk w IV kwartale o 11 proc., ale jednocześnie podwoiła dywidendę kwartalną do 34 centów. Zamierza ją wypłacić już 1 marca udziałowcom, którzy prawa do akcji będą mieli na dzień 18 lutego.

Słabe wyniki w Brazylii oraz w Rosji przyczyniły się do 15-proc. spadku zysku kosmetycznej spółki Avon. Kurs tracił w handlu przedsesyjnym ponad 5 proc. Wcześniej spółka poinformowała, że w IV kwartale zysk spadł do 229,5 mln USD, czyli 53 centów na akcję, z 269 mln USD, tj. 62 centów na walor przed rokiem. Analitycy spodziewali się 66-centowego zysku na akcję.

Traci ponad 3,5 proc. Teva Pharmaceutical Industries, która wprawdzie podwoiła zysk, ale mimo to zawiodła oczekiwania rynku. Rośnie McDonald's, który pochwalił się dobrym styczniem. Globalna sprzedaż sieci wzrosła w 1. miesiącu roku średnio o 5,3 proc., z czego o 7 proc. w Europie, o 5,2 proc. w Azji, Afryce i Środkowym Wschodzie, a tylko o 3,1 proc. w USA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAL, MarketWatch, Bloomberg

Polecane