Kontrakty na TP SA w modzie

Sebastian Gawłowski
08-07-2002, 00:00

Gracze, którzy obstawiali spadki, zyskują już od trzech tygodni. Wśród wszystkich klas kontraktów na razie trudno znaleźć takie, na których można zarabiać zajmując długie pozycje. Na razie nie można liczyć na więcej niż krótkotrwałą korektę wzrostową.

Giełdowy parkiet dotychczas spadał w dół w ślad za dwoma blue chipami: Telekomunikacją Polską oraz PKN Orlen. Jeżeli nie można zarabiać na rynku akcji, gracze przypomnieli sobie o kontraktach bazujących na tych papierach. Silny trend spadkowy spowodował znaczne ożywienie handlu przede wszystkim na futures na walory TP SA. Płynność kontraktu FTPS osiągnęła co najmniej przyzwoity poziom. Wolumen na sesji regularnie sięga 300 sztuk.

Taka sytuacja może przyciągnąć kolejnych graczy na rynek kontraktów akcyjnych. Ostatnio bardzo łatwo było tu o atrakcyjną stopę zwrotu. Sprzedaż jednego kontraktu na akcje TP SA na początku czerwca i utrzymywanie pozycji do 2 lipca przyniosło ponad 2 tys. zł zysku.

W ostatnich dniach TechWIG ustanawia kolejne historyczne minima. Podobnie jest z wrześniową serią kontraktu terminowego na ten indeks. Trzeba jednak zaznaczyć, że gracze terminowi zachowali większy spokój niż sprzedający na rynku akcji. Skala spadku kontraktu poniżej dna nie przekroczyła 4 proc., podczas gdy indeks ustanowił nowy dołek 7 proc. poniżej poprzedniego, co sygnalizowało wzrostową korektę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kontrakty na TP SA w modzie