Kontrakty nadal pod presją wyższych stóp

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 03-11-2022, 12:57
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wczorajsza decyzja FOMC ws. stóp procentowych, a dokładniej mówiąc komentarze Jerome Powella, szefa Fed rozwiały chyba na dobre resztki nadziei na szybkie złagodzenie stanowiska amerykańskich władz monetarnych odnośnie zacieśniania polityki pieniężnej. To niestety niedobry sygnał dla rynków akcji, stąd zarówno mocno ujemne zamknięcie środowej sesji za Atlantykiem, jak i spadająca dzisiaj wycena kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd.

fot. Bloomberg

Sugeruje to, że parkiety poddadzą się ponownie przecenie, choć oczywiście nie można w ciemno zakładać realizacji takiego scenariusza. Giełdy nie raz już były świadkiem różnych wolt potwierdzając, że prognozy należy traktować z dużą ostrożnością.

Na nieco ponad półtorej godziny przez uruchomieniem sesji na rynku kasowym, nastroje nie prezentowały się jednak najlepiej.

Wycena kontraktów na indeks DJ IA spadała o 0,61 proc. Futures na wskaźnik S&P500 zniżkowały o 0,82 proc., zaś na Nasdaq 100 traciły 1,05 proc.

Inwestorzy odchodzą od bardziej ryzykownych aktywów, w tym akcji, na rzecz ponownie prężącego muskuły dolara czy o wiele bezpieczniejszych pod względem zysków, obligacji skarbowych.Rentowność benchmarkowych 10-latek dotarła do 4,2 proc. podczas gdy zysk z krótszych 2-latek przebił pułap 4,7 proc

Wczoraj, po raz czwarty z rzędu FOMC podniósł stopy procentowe o 75 punktów bazowych, zaś Powell „uciszył” optymistów (początkowa reakcja na zgodną z oczekiwaniami podwyżkę stóp i – jak się wydawało – gołębi komunikat Fed była nad wyraz radosna, wzmacniając indeksy) ostrzegając, że „przedwczesne” jest mówienie o wstrzymaniu podwyżek i że stopa końcowa prawdopodobnie będzie wyższa (przekroczy 4,6 proc.) niż wcześniej zakładano.

To dokumentnie podcięło skrzydła obozowi byków i jak na razie nie widać powodów by ta sytuacja miała ulec szybkiej poprawie. No chyba, że rządza zysku okaże się większa i będziemy świadkami odbicia.

Dzisiejsze kalendarium danych makro obfituje w sporo interesujących odczytów. Poznamy m,in. wyniki wrześniowego handlu zagranicznego USA, dane o kosztach i wydajności pracy w III kw. Poznamy też jak prezentował się w ubiegłym tygodniu segment bezrobocia. Z obszaru stricte przemysłowego ważne będą raporty o zamówieniach na dobra trwałego użytku i zamówieniach w przemyśle (oba raporty za wrzesień). Zaprezentowane też zostaną październikowe odczyty wskaźników PMI i ISM dla amerykańskiego sektor usług, mającego dominującą pozycję w tworzeniu PKB.

Trwa zła passa największych gigantów technologicznych. W przedsesyjnym handlu spadki obserwowane są na akcjach spółek o mega kapitalizacji jak przykładowo Apple, Microsoftu i Alphabetu, które „cierpią” z powodu wzrostu rentowności obligacji.

O ponad 8 proc. zapikował kurs walorów koncernu Qualcomm. To rezultat obniżenia prognozy przychodów przez jednego z czołowych producentów chipów na świąteczny kwartał. Chodzi o wynik o bagatela około 2 mld USD niższy niż szacunki analityków z Wall Street.

Na rynku surowcowym, w głównej mierze przez ponowne umocnienie dolara korekta spadkowa jest udziałem m.in. ropy i złota.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane