Kontrola firmy z przeszukaniem

MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL
opublikowano: 27-02-2012, 00:00

KOMENTARZ

MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL

prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Jednym z instrumentów umożliwiających skuteczną walkę z porozumieniami ograniczającymi konkurencję jest kontrola z przeszukaniem. Z wieloletniej praktyki organów antymonopolowych wynika, że pozwala ona na zyskanie przez urząd informacji, które w normalnych okolicznościach są niedostępne, takich jak korespondencja e-mailowa prowadzona przez przedsiębiorców czy zapiski z tajnych spotkań uczestników kartelu. W uzasadnionych przypadkach przeszukania są więc niezbędne, aby udowodnić naruszenie prawa. O tym, że kontrole są stosowane jedynie w uzasadnionych sytuacjach, świadczą statystyki oraz fakt, że każdorazowo zgodę na takie działanie musi wyrazić Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przykładowo w ubiegłym roku przeprowadziliśmy ponad 120 postępowań dotyczących praktyk ograniczających konkurencję, a jedynie w pięciu przypadkach zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie przeszukań w siedzibach przedsiębiorców.

Mimo że kontrole są instrumentem wykorzystywanym przez organy antymonopolowe we wszystkich rozwiniętych państwach świata, to poszczególne systemy prawne wprowadzają ograniczenia, co do możliwości ich rozpoczęcia. W przypadku UOKiK wymagane jest uprzednie uzyskanie wspomnianej już zgody sądu. W składanym wniosku urząd musi uprawdopodobnić funkcjonowanie nielegalnego porozumienia. Dopiero po udzieleniu zgody, którą otrzymujemy w ciągu 48 godzin, możemy rozpocząć czynności. O sukcesie kontroli w dużej mierze decyduje element zaskoczenia. Dlaczego? Ponieważ uzyskanie przez przedsiębiorcę informacji na temat planowanych przez urząd działań mogłoby zaprzepaścić cel kontroli — umożliwić zniszczenie lub ukrycie dowodów. Przeszukanie akt, ksiąg, dokumentów i nośników informacji w większości przypadków daje nam podstawy do dalszego prowadzenia postępowania.

Istotnym problemem jest natomiast utrudnianie przez przedsiębiorców czynności kontrolnych. Jakich dopuszczają się naruszeń? Opóźniają moment rozpoczęcia kontroli, utrudniają uprawnionym pracownikom wstęp do pomieszczeń, w których mogą znajdować się ważne dla sprawy dowody, czasem też niszczą je lub ukrywają. Tym samym narażają się na dotkliwe konsekwencje finansowe, urząd może bowiem w takiej sytuacji nałożyć karę do 50 mln EUR. Taki wymiar sankcji wynika przede wszystkim z konieczności skutecznego zniechęcenia przedsiębiorców do utrudniania organowi prowadzenia czynności. Wymierzając karę, mamy na względzie fakt, że nie może dojść do sytuacji, w której przedsiębiorcy bardziej kalkulowałoby się utrudnianie przeszukania niż ryzykowanie udowodnienia antykonkurencyjnej praktyki.

Choć kontrola z przeszukaniem może czasowo zakłócić bieżące funkcjonowanie przedsiębiorcy, to organy antymonopolowe są w określonych sytuacjach zmuszone do korzystania z tych uprawnień, aby zapewnić skuteczną ochronę rynku przed naruszeniami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAŁGORZATA KRASNODĘBSKA-TOMKIEL

Polecane