Kontrowersje wokół dróg w formule PPP

Anna Pronińska
opublikowano: 08-09-2011, 10:32

Uzgodnijmy wspólne standardy dla PPP — apeluje wiceminister w UE. Uregulujmy nasze prawo — mówią eksperci.


Wraca problem zaliczania umów partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) do długu i deficytu publicznego. Tym razem w kontekście budowy dróg i autostrad. Te kwestie poruszył Radosław Stępień, wiceminister infrastruktury, podczas spotkania ministrów transportu 27 krajów UE w Sopocie. 

— Boimy się, aby po podpisaniu umowy w drodze oceny ex post nie zakwalifikowano nam tego do długu i deficytu krajowego, bo wtedy sens PPP gwałtownie się zmniejsza — mówił Radosław Stępień.

Jego zdaniem, największym i najbardziej zaawansowanym projektem autostrady, który częściowo lub w całości ma powstać w PPP, jest trasa A1 (Tuszyn — Pyrzowice). 

— Wtedy PPP ma sens, kiedy nie będzie obciążać finansów publicznych całą sumą od razu i tworzyć sytuacji, która skłania ministra finansów do zadania pytania: dlaczego właściwie nie zaciągnąć na to zobowiązań własnych — dodał Radosław Stępień. 

Niespójne prawo
Według Rafała Cieślaka z Kancelarii Doradztwa Gospodarczego Cieślak Kordasiewicz, nie wiadomo, jak poprawnie klasyfikować zobowiązania z tytułu umów PPP.

— Z jednej strony mówi się o stosowaniu decyzji Eurostatu [urząd statystyczny UE — red.], z drugiej — nie ma do tego wystarczającej podstawy prawnej, więc na razie powinniśmy bazować wyłącznie na przepisach ustawy o finansach publicznych — komentuje Rafał Cieślak.

Zaznacza, że Eurostat odnosi się do podziału ryzyk projektowych, a nasze wewnętrzne regulacje — do rodzajów wydatków, które ponoszone są w ramach przedsięwzięć PPP.

— Te przepisy są względem siebie niespójne. Dopóki nie implementujemy w pełni zasad wyznaczonych przez Eurostat, nie jest możliwe uniknięcie zaliczania części zobowiązań z umów PPP do długu publicznego. Zresztą jest to dyskusyjne — PPP stanowi formę realizacji zadań publicznych, a nie jedynie źródło finansowania infrastruktury publicznej. PPP nie powinno prowadzić do zwolnienia z długu wszelkich zobowiązań wynikających z tej formuły — uważa Rafał Cieślak.

Agata Kozłowska, dyrektor w firmie doradczej Investment Support, podkreśla, że umowy w projektach autostradowych zawierane są na podstawie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, a więc nie jest to PPP w rozumieniu ustawy o PPP.

— Jakkolwiek nie wszystkie zobowiązania podmiotów publicznych w ramach PPP zaliczane są do długu, to jeśli wynagrodzenie partnera prywatnego pochodzi bezpośrednio od podmiotu publicznego albo stanowi przeważającą część jego przychodów, wówczas wliczane jest do długu, co jest oczywiste, tak jak w przypadku zobowiązań wynikających z udzielenia zamówienia publicznego — mówi Agata Kozłowska.

Aby uniknąć zaliczania zobowiązań z tytułu PPP, należy dobrać odpowiednią strukturę prawno-finansową do przedsięwzięcia.

— Do takich projektów należą m.in. drogi, za które nie pobiera się opłat, bo przecież ktoś musi zagwarantować partnerowi prywatnemu zysk z PPP — uważa Agata Kozłowska.

Wspólne standardy
Radosław Stępień zapewnił, że Polska nie zamierza wywierać presji na Eurostacie w sprawie kwalifikacji inwestycji w PPP, ale proponuje uzgodnienie w UE wspólnych standardów.

— Chcemy dać Eurostatowi bardzo klarowną podstawę do kwalifikacji projektów pod względem długu i deficytu — mówi wiceminister infrastruktury.

 

Okiem firmy budowlanej

Brak przepisów to brak projektów

Michał Piotrowski, dyrektor PPP w Warbudzie

— Cieszy nas to, że rząd podejmuje temat skutków projektów PPP dla finansów publicznych. Brak jasnych przepisów wstrzymuje nie tylko projekt A1 ale jest przyczyną braku projektów PPP w wielu obszarach. Samorządy obecnie nie mają pewności jak po 2014 r. będą rozliczane i kwalifikowane  wydatki na PPP z punktu widzenia art. 243 ustawy o finansach publicznych. Ocena ex post umowy PPP z wybranym partnerem, pod kątem kwalifikacji wydatków, to niepotrzebne ryzyko braku realizacji umowy zarówno dla strony publicznej jak i prywatnej.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane