Konwencja SLD w połowie maja; nie będzie rozłamu w Sojuszu

Polska Agencja Prasowa SA
13-03-2005, 08:34

Konwencja SLD odbędzie się w połowie maja - zdecydowała w sobotę Rada Krajowa partii. Oznacza to, że przegrali sygnatariusze listu otwartego do Rady Sojuszu, którzy chcieli, aby konwencja mogąca dokonać zmiany władz partii odbyła się wcześniej.

Konwencja SLD odbędzie się w połowie maja - zdecydowała w sobotę Rada Krajowa partii. Oznacza to, że przegrali sygnatariusze listu otwartego do Rady Sojuszu, którzy chcieli, aby konwencja mogąca dokonać zmiany władz partii odbyła się wcześniej.

    "Rozłamu w SLD nie ma i nie będzie" - oświadczył jednak szef Sojuszu Józef Oleksy po posiedzeniu Rady. Również sygnatariusze listu otwartego zapowiadają, że nie zamierzają odchodzić z SLD.

    List sygnowany przez ok. 60 działaczy SLD na posiedzeniu Rady odczytał Oleksy. W liście, do którego treści dotarła PAP, czytamy: "Oczekujemy, iż z funkcji przewodniczącego SLD powinien zrezygnować Józef Oleksy, osoba dla lewicy zasłużona i człowiek, który na pewno znajdzie miejsce dla swojej politycznej i społecznej aktywności w ramach wspólnego frontu lewicy".

    Według sygnatariuszy listu, nowym przewodniczącym partii powinna zostać "osoba nowa, dynamiczna, zdolna złagodzić istniejące podziały oraz mogąca podjąć skuteczne i przyjazne działania wobec innych lewicowych ugrupowań na rzecz zbudowania wspólnego bloku wyborczego". Ponadto autorzy listu uważają, że Włodzimierz Cimoszewicz powinien być wspólnym kandydatem na prezydenta. Ich zdaniem, marszałek Sejmu jest postacią, wokół której można budować porozumienie sił lewicy.

    Komentując wyniki głosowania nad terminem konwencji, szef klubu SLD Krzysztof Janik, który również podpisał list,  powiedział, że decyzja Rady "nie jest do końca po jego myśli", ale jest kompromisowa. Janik zadeklarował też, że nie zamierza ubiegać się o przywództwo partii. Jego zdaniem, Cimoszewicz na pewno nie będzie szefem SLD, ale może być osobą, która zjednoczy lewicę.

    Janik, pytany przez dziennikarzy o oświadczenie lidera SdPl Marka Borowskiego, że wiarygodne przywództwo SLD jest w stanie zagwarantować Cimoszewicz, odpowiedział: "to jest opinia Marka Borowskiego i tą opinią bardzo wzmocnił on pozycję Józefa Oleksego w partii".

  Z kolei zdaniem Oleksego, majowa konwencja przesądzi sprawy personalne. Majowa konwencja partii ma też zatwierdzić program wyborczy Sojuszu, a także udzielić poparcia kandydatowi SLD na prezydenta. Szef SLD pytany o postulat, aby zrezygnował z kierowania partią odpowiedział, że będzie się nad tym zastanawiał.

    Oleksy powtórzył, że Sojusz opowiada się za wyborami parlamentarnymi w konstytucyjnym terminie - jesienią oraz za referendum w sprawie Traktatu Konstytucyjnego UE wraz z pierwszą turą wyborów prezydenckich. Powtórzył również, że Sojusz jest otwarty na budowanie wspólnych list całej lewicy.

    Odnosząc się do listu otwartego grupy działaczy SLD, Oleksy zaznaczył, postulaty wewnętrznego rozłamu w partii "płyną również z zewnątrz". Wskazał tu na SdPl. Całą akcję nazwał "rozgrywkami i konsultacjami z przeciwnikami politycznymi, z pałacami różnego typu". 

    Według szefa mazowieckiego SLD Jacka Zdrojewskiego, list wewnętrznej opozycji powstał z "jakiejś emocji, która już wyczerpała się". Jego zdaniem, Oleksy jako szef Sojuszu nie jest przeszkodą przy ewentualnym powstawaniu wspólnych list lewicy.

    Wiceszef SLD Grzegorz Napieralski powiedział, że stanowisko SdPl "to próba włączenia Włodzimierza Cimoszewicza w gry partyjne i +zepsucie go+ jako jednego kandydata lewicy na prezydenta". W czwartek SdPl oświadczyła, że jest gotowa do podjęcia współpracy z SLD, jeżeli przywództwo Sojuszu obejmie Cimoszewicz.

    Napieralski podkreślił, że w kierownictwie SLD "potrzebna jest zmiana generacyjna, a nie w tej samej generacji".

    Jak powiedziała wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska, na taką zmianę na stanowisku szefa Sojuszu "przyjdzie pora po wyborach".  Radykalnych działań domagał się z kolei lider podkarpackiego SLD Krzysztof Martens, który zaproponował, aby klub Sojuszu złożył jak najszybciej wniosek o samorozwiązanie Sejmu. Nad jego wnioskiem nie było jednak głosowania na Radzie.     Martens głośno wyrażał swoje oburzenie. "Domagałem się tego, żebySLD pokazał jaja i charakter, a mnie podążał za planami ludzi, którzy w tej chwili odchodzą od nas, obrażają nas i są nam wrodzy" - powiedział.

    Na konferencji Oleksy przeprosił Martensa. Tłumaczył, że po prostu zapomniał poddać jego wniosku pod głosowania, ale na pewno uczyni to na kolejnym posiedzeniu Rady.

    Rada Krajowa SLD zaapelowała także do posłów wszystkich opcji o jak najszybsze podjęcie decyzji dotyczącej ratyfikacji Traktatu Konstytucyjnego UE w drodze ogólnokrajowego referendum. Rada przyjęła również zasady oceny dotychczasowych parlamentarzystów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Konwencja SLD w połowie maja; nie będzie rozłamu w Sojuszu