Konwent przyjął w piątek projekt konstytucji Unii Europejskiej

Paweł Kubisiak
13-06-2003, 21:44

Projekt przyszłej konstytucji Unii Europejskiej, przyjęty w piątek przez Konwent Europejski, zmierza do zagwarantowania podstawowych praw wszystkim obywatelom Unii, do uproszczenia jej prawa, do usprawnienia i demokratyzacji trybu podejmowania przez nią decyzji.

To zasadnicze osiągnięcia konwentu, który zebrał w jednym projekcie teksty kilku unijnych traktatów i Karty Praw Podstawowych, wartości, na których opiera się Unia, w tym wartości religijne, a także jej cele i kompetencje, nie zapominając zarówno o "poszanowaniu tożsamości narodowej", jak i o solidarności. Nadał też Unii osobowość prawną.

- Rezultat nie jest idealny, ale przeszedł wszelkie oczekiwania - podsumował przewodniczący konwentu, były prezydent Francji Valery Giscard d'Estaing. Za tydzień przedstawi on projekt przywódcom 25 obecnych i przyszłych państw UE, w tym Polski.

O ostatecznym kształcie unijnej konstytucji zadecyduje konferencja międzyrządowa obecnych i przyszłych państw członkowskich, która rozpocznie się w październiku i potrwa do maja 2004 roku. W konwencie prócz delegatów rządowych zasiadali przedstawiciele parlamentów narodowych, Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej.

- Po raz pierwszy w historii Europy w taki sposób powstawała umowa międzynarodowa, przez taką dyskusję, w takiej otwartej debacie, z takim zaangażowaniem różnych środowisk społecznych" - oceniła minister ds. europejskich Danuta Huebner, która reprezentowała rząd RP.

Huebner uznała wynik konwentu za "wielki sukces", choć przyznała, że "każdy z nas ma swoje 5 proc., które go boli czy martwi w tej konstytucji. Ale to jest dobry objaw, bo to znaczy, że kompromis nie został osiągnięty na poziomie minimalnego wspólnego mianownika.

Wymieniła tu zapowiedzianą na 2009 rok reformę podejmowania decyzji, ograniczającą wpływy Polski w Radzie Ministrów, oraz możliwość powołania przez grupę państw członkowskich wspólnych struktur obronnych, które mogą zagrozić wyłączności NATO w tej dziedzinie. W myśl projektu korzystny dla Polski system, uzgodniony w 2000 roku w Nicei, zostanie zastąpiony w 2009 roku systemem, w którym do podjęcia decyzji wystarczy połowa państw Unii, zamieszkana przez 60 proc. jej ludności. Ograniczy on możliwości blokowania wspólnych decyzji przez Polskę i Hiszpanię o połowę, a pozwoli zachować je Niemcom, Francji, Wielkiej Brytanii i Włochom.

Jednym ze sposobów na usprawnianie Unii byłoby odchudzenie Komisji Europejskiej od 2009 roku. Każdy kraj będzie wystawiał kandydatów na komisarzy (po trzech, w tym przynajmniej jedną kobietę, a wybór należałby do przewodniczącego KE), ale prawo głosu będzie miało zawsze tylko 15 członków Komisji.

Wiele sporów poprzedziło przyjęcie projektu preambuły i zapisu o źródłach jej inspiracji. Zdecydowano, że głowy państw "czerpią inspirację z dziedzictwa kulturowego, religijnego i humanistycznego Europy, którego wartości są zawsze w nim obecne i które zakorzeniło w życiu jej społeczeństwa percepcję centralnej roli osoby ludzkiej oraz jej nienaruszalnych i niezbywalnych praw, a także poszanowania prawa". Polscy delegaci próbowali zastąpić określenie "religijne" słowem "judeo-chrześcijańskie", ale prezydium konwentu nie uwzględniło tego wniosku.

Zdaniem przewodniczącego Komisji Europejskiej Romano Prodiego, brak odwołania do chrześcijańskich korzeni Europy w preambule projektu przyszłej konstytucji Unii Europejskiej to kłamstwo.

- Lepsze całkowite przemilczenie naszej przeszłości niż kłamstwo - oświadczył Prodi w przemówieniu wygłoszonym w piątek wieczorem we włoskiej miejscowości Alessano. - Mocno wierzę, że religia jest jedną z fundamentalnych wartości Europy i że historia Europy i historia chrześcijaństwa są ze sobą nierozerwalnie związane. W konsekwencji uważam preambułę do projektu Europejskiej Konstytucji za całkowicie nieodpowiednią - powiedział Prodi.

Głównym celem Unii jest "promowanie pokoju, jej wartości i dobra jej narodów". Jej podstawowe wartości to poszanowanie godności ludzkiej, wolność, demokracja, równość, rządy prawa i poszanowanie praw człowieka. Prócz tego pluralizm, tolerancja, sprawiedliwość, solidarność i niedyskryminacja.

Wyłączne kompetencje Unii to ustanawianie reguł konkurencji niezbędnych do funkcjonowania jednolitego rynku, polityka pieniężna w państwach, które wprowadziły walutę euro, wspólna polityka handlowa, unia celna, ochrona naturalnych zasobów morskich, zawieranie umów międzynarodowych, gdy przewiduje to prawo unijne.

Państwa członkowskie dzielą się z Unią kompetencjami między innymi w polityce zagranicznej, sprawach wewnętrznych i sprawiedliwości, rolnictwie, transporcie, energetyce, polityce gospodarczej, społecznej, ochronie środowiska. Natomiast w sprawach polityki przemysłowej, ochrony zdrowia, edukacji, kultury i ochrony cywilnej Unia może co najwyżej pomóc w koordynacji i prowadzić "działania uzupełniające", ale są to w zasadzie wyłączne kompetencje państw i ich regionów.

PK, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubisiak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Konwent przyjął w piątek projekt konstytucji Unii Europejskiej