Kopex rusza w szeroki świat

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 13-03-2013, 00:00

Międzynarodowy zespół, agresywne prognozy, a rynek szacuje, że sprawdzi się połowa planów.

Notowania producenta maszyn górniczych skoczyły na wczorajszej sesji, dając nadzieję na odbicie kursu po kilku tygodniach spadków. Rynek entuzjastycznie przyjął ogłoszoną o poranku strategię? Nie, raczej ucieszył się, że katowicka spółka w końcu ma jakiś plan.

— Kopex pokazał strategię po raz pierwszy od siedmiu lat. Nic dziwnego, że inwestorzy przyjęli to pozytywnie — komentuje Krzysztof Zarychta, analityk Domu Maklerskiego BDM. Mimo to przyznaje, że widzi Kopex w nieco lepszym świetle. Pół roku temu rekomendował redukowanie jego papierów. Teraz pracuje nad nowym zaleceniem.

— W końcu jest strategia. Miała zostać opublikowana jesienią zeszłego roku — dodaje, w specjalnej notce do inwestorów, Zbigniew Porczyk, analityk DM BZ WBK.

Dream team

Wielką nowością dla Kopeksu jest na pewno nowy menedżment. Dosyć międzynarodowy. Prezes Andrzej Jagiello dokooptował sobie Meinharda Maierhofera i Reinharda Nepera, którzy wcześniej pracowali m.in. dla Voest Alpine, Tamrocku i Sandvika, czyli firm, z którymi związany był też wcześniej prezes Andrzej Jagiello. Nowym menedżerom powierzył rozwój sieci serwisowej oraz badania i rozwój.

Bardziej międzynarodowa ma też być sprzedaż. — Zatrudniliśmy nowe osoby z międzynarodowym doświadczeniem, także menadżerów spoza Polski, którzy otrzymali zadanie działania na konkretnym rynku — mówi Andrzej Jagiello. Zdaniem Krzysztofa Zarychty, międzynarodowy zarząd to mocny punkt strategii.

— Dynamiczny prezes, otoczony doświadczonymi zagranicznymi menedżerami, to pewnego rodzaju rękojmia — twierdzi Krzysztof Zarychta.

— Menedżerowie sprawiają wrażenie zmotywowanych, doświadczonych i zdecydowanych na konkretne działania. Jako że Kopex był przez wiele lat źle zarządzany i miał zbyt rozbudowaną strukturę, to nawet proste zmiany mogą dać dobre efekty — dodaje Zbigniew Porczyk.

Siły na zamiary

Ale czy zagranicznym menedżerom uda się zrealizować ambitny międzynarodowy plan Kopeksu? Zakłada on podwojenie przychodów w cztery lata, do 3,5 mld zł w 2017 r. Głównym motorem ma być region Azji i Pacyfiku — wzrost do 0,9 mld zł z 0,1 mld zł obecnie, oraz Chiny — wzrost do 0,7 mld zł z zaledwie 0,002 mld zł.

— Rynek będzie zdobywany poprzez przejmowanie obszarów, na których działa dziś konkurencja, a konkurencja, w większości przypadków, jest bardzo mocna — mówi Krzysztof Zarychta.

— Trudno będzie zrealizować tę strategię, zwłaszcza osiągnąć marże EBIT na poziomie 21 proc. Jeśli Kopex zrealizuje ją choć w połowie [czyli przychody sięgną 2,5 mld zł, a marża 15 proc. — red.], to i tak będzie to więcej, niż dotychczas prognozowaliśmy — szacuje Zbigniew Porczyk.

Dlatego Kopex mu się podoba — widzi potencjał w efektach restrukturyzacji i podtrzymuje zalecenie „kupuj”. Ogromne pole do poprawy w Kopeksie widzi też Bartłomiej Cendecki z Quercus TFI, ale nie spodziewa się pełnej realizacji strategii. — Nawet połowiczne osiągnięcie celów będzie dobrą wiadomością — uważa Bartłomiej Cendecki.

Światowa sieć

Jeśli wszystko się uda, Kopex oplecie operacjami wszystkie kontynenty. Będzie osiągał po 20-25 proc. przychodów w Europie, Chinach oraz w Australii i Azji Południowej, 14 proc. w Rosji i krajach WNP, 10 proc. w Afryce, a 7 proc. w obu Amerykach. I będzie pierwszy lub drugi na świecie w wybranych kategoriach produktowych. Niewiele polskich firm ma taką pozycję na świecie. KGHM jest dziewiąty w skali globalnej. Liczące się pozycje ma też chemiczna Selena, opakowaniowy Can-Pack, meblarski Nowy Styl i HTL-Stefa, produkująca lancety i nakłuwacze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy