Kopex wraca na dawne rynki

Michał Śliwiński
opublikowano: 23-06-2000, 00:00

Kopex wraca na dawne rynki

Zdaniem Marcina Pytla, prezesa Kopexu, nie ma zagrożeń niezrealizowania tegorocznej prognozy zysku.

Spółka zakłada wypracowanie 5 mln zł netto. Być może w przekroczeniu prognoz pomoże negocjowany kontrakt w Rumunii, który wart jest 24 mln USD, w tym 8,3 mln USD to wartość dostarczanych maszyn i urządzeń, a 15,7 mln USD stanowi koszt modernizacji zakładu przeróbki węgla.

— Cały kontrakt wart jest znacznie więcej — 100 mln USD. Z tej kwoty 75 proc. przypada na naszego japońskiego partnera firmę Itochu Corporation. Z Japończykami chcemy wejść do Serbskiej Republiki Bośni. Dla Kopexu realizacja kontraktu w Bośni oznaczałaby przychód wysokości około 12 mln USD. Termin wykonania to koniec tego roku — twierdzi Marcin Pytel, prezes katowickiej spółki.

Katowicka spółka co roku odnotowuje coraz wyższe przychody. Ta tendencja powinna zostać utrzymana zarówno w tym jak i następnym roku, tym bardziej że Kopex intensywnie szuka nowych rynków.

— Kolejnym rynkiem zbytu może być Iran. Przed wybuchem rewolucji islamskiej działaliśmy tam aktywnie, więc w przypadku negocjacji, które już prowadzimy, zadziałały dawne kontakty. Jesteśmy jednymi z nielicznych, z którymi władze Iranu w ogóle rozmawiają — twierdzi prezes Kopexu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Śliwiński

Polecane