Korea Płd. ma swój sposób na walkę z koronawirusem

PAP, DI
opublikowano: 21-03-2020, 09:11

Korea Południowa walczy z koronawirusem bez surowych ograniczeń i odnosi sukces

Korea Płd. pokazuje światu liberalny model walki z koronawirusem. Seul radzi sobie z epidemią dzięki powszechnym testom, wolnej informacji i zaufaniu społecznemu, bez surowych ograniczeń przemieszczania się, po jakie sięgnęły między innymi władze ChRL i Włoch.

Koronawirus
Koronawirus
iStock

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) chwaliła Chiny za bezprecedensowe środki kwarantanny, wprowadzone szczególnie w mieście Wuhan, gdzie pandemia wybuchła. Państwowe chińskie media przekonują, że świat powinien brać przykład z ChRL. Część komentatorów twierdzi nawet, że chiński autorytaryzm pokazał swoją wyższość walce z epidemią.

Wydaje się jednak, że Korea Południowa osiąga dobre rezultaty bez stosowania tak drastycznych metod. Koreańczykom udało się przełamać lawinowy wzrost zachorowań, a odsetek zgonów wśród zakażonych pacjentów jest tam jak dotąd znacznie niższy od światowej średniej i niższy niż w ChRL czy we Włoszech.

„Korea jako państwo demokratyczne ceni globalizację i pluralistyczne społeczeństwo. Dlatego wierzymy, że musimy przekraczać ograniczenia konwencjonalnego podejścia do walki z chorobą zakaźną” - powiedział niedawno wiceminister zdrowia Korei Płd. Kim Gang Lip. „Im szybciej i przejrzyściej udostępniamy informacje, tym bardziej ludzie będą wierzyli rządowi. Zaczną zachowywać się racjonalnie dla dobra ogółu” - dodał.

Jeszcze do niedawna Korea była drugim po Chinach najbardziej dotkniętym epidemią krajem. Na przełomie lutego i marca codziennie wykrywano tam ponad 500 infekcji i narastały obawy, że wybuchu nie da się powstrzymać. W tym okresie rozpoczynała się również duża epidemia we Włoszech.

Trzy tygodnie później Włochy zgłaszają nawet ponad 4 tys. nowych wykrytych infekcji i 600 zgonów w ciągu jednej doby. W Korei w ostatnich dniach liczba wykrywanych codziennie przypadków COVID-19 nie przekracza 200, a w piątek łączna liczba zmarłych od początku kryzysu wynosiła 102 osoby. Odsetek zgonów wynosił tam obecnie nieco ponad 1 proc., przy czym w Chinach, według danych oficjalnych, było to niecałe 4 proc., a we Włoszech – nawet ponad 10 proc.

W przeciwieństwie do Chin i Włoch, Korea nie zakazała dziesiątkom milionów mieszkańców wychodzenia z domów ani przemieszczania się. Takich masowych, odgórnych restrykcji nie wprowadzono nawet na najbardziej dotkniętych epidemią obszarach: w mieście Daegu i prowincji Gyeongsang Północny. Korea nie zamknęła też granic, choć ogłosiła obowiązek kwarantanny dla osób przybywających z Europy.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

„Nie mamy zakazu wychodzenia. Część restauracji i sklepów jest otwarta, ale nie wszystkie, bo ludzie są ostrożni. Autobusy i metro działają dobrze, tylko wszędzie kładą żel do dezynfekcji rąk” - powiedział PAP mieszkaniec miasta Gumi w Gyeongsangu Północnym Ko Mu Jon.

Zamiast zakazów południowokoreańskie władze postawiły na otwarte informowanie mieszkańców o wykrytych przypadkach w ich okolicy, a przede wszystkim na badanie dużej liczby osób oraz śledzenie i wczesną izolację tych, którzy mieli kontakt ze zdiagnozowanymi pacjentami. Sformułowano zalecenia, by ludzie nie wychodzili z domów i unikali zgromadzeń, a społeczeństwo generalnie przestrzega tych zasad. W kraju wykonuje się nawet 20 tys. testów na koronawirusa dziennie.

„Mój znajomy dostał telefon, że musi przejść w domu dwutygodniową kwarantannę, bo jeden z klientów jego sklepu jest zakażony. Po dwóch dniach dostał od rządu jedzenie i inne produkty na te dwa tygodnie. Sklep został zdezynfekowany” - powiedział Ko. Dodał, że testy na koronawirusa są w Korei bezpłatne dla osób z objawami, a pozostałe osoby mogą się im poddać za równowartość ok. 100 euro.

W Korei zamknięto przedszkola, szkoły podstawowe i średnie, by zmniejszyć ryzyko masowych zakażeń. Rozpoczęcie semestru było jak dotąd przekładane już trzykrotnie, w sumie o pięć tygodni. Uczniowie nie wrócą do szkół przed 6 kwietnia.

Przykładem na otwartą i powszechną informację było np. szczergółowe informowanie przez południowokoreańskie media o Polaku, u którego zakażenie wykryto w Seulu 12 marca. Media podawały między innymi, że jadł w restauracjach, był u dentysty i jechał metrem, ale - co ważne - nie ujawniały przy tym jego danych osobowych. W doniesieniach znalazła się również informacja, że mężczyzna był w Polsce w dniach 3-10 marca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane