Korekta na giełdach w Europie nie wywołała reakcji na GPW

Piotr Kuczyński
04-06-2003, 00:00

Muszę powiedzieć, że siła rynków amerykańskich jest obecnie niezwykła. Poniedziałkowa sesja powinna wywołać wczoraj spadki indeksów. Olbrzymi wolumen na NASDAQ ze zwrotem pod koniec sesji to był przecież klasyczny dzień odwrotu. W każdej książce można wyczytać, że jest to sygnał sprzedaży. A jednak wczoraj szczególne NASDAQ zachowywał się dobrze. Może inwestorzy amerykańscy nie czytają książek? Oczywiście to żart. Po prostu nastroje są nadal znakomite.

Oprócz sygnału sprzedaży były i inne minusy. IBM poinformował, że SEC rozpoczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w zaliczaniu niektórych przychodów w latach 2000 i 2001. Na domiar złego SEC zażądał od banków inwestycyjnych nowych dokumentów dotyczących nierzetelnych rekomendacji, co sygnalizuje, że ostatnia ugoda, która kosztowała je 1,4 mld USD może nie kończyć całej sprawy. Kurs IBM spadał, ale rynek nie dopatrzył się w tych sprawach nawrotu enronitis. Bykom pomógł raport mówiący o tym, że znacznie zmniejszyła się liczba planowanych zwolnień w amerykańskich spółkach. Być może pomogła również wypowiedź szefa Fed. A. Greenspan nie powiedział praktycznie nic nowego, ale powtórzył, że spodziewa się umiarkowanego przyśpieszenia gospodarki pod koniec tego roku. Zachowanie rynku i reakcje na te niby pozytywne informacje świadczą tylko o tym, że inwestorom wystarczy podać byle powód, żeby kupowali akcje. Klasyczny objaw końca hossy, ale nie odważę się postawić prognozy jak długo trwającej, jeśli S&P 500 pokona wyraźniej i na dużym wolumenie linię szyi 5. letniej formacji RGR.

Rynki Eurolandu nie mogły się wczoraj nie skorygować. Jednak oczekiwanie na obniżkę stóp, osłabienie euro pod wpływem wypowiedzi polityków na szczycie G-8 i wiara, że w USA nastąpiło jedynie chwilowe cofnięcie się popytu znacznie ograniczało skalę korekty, która nic nie zmieniła w obrazie technicznym wykresów.

Dzisiaj rynki dostaną trochę danych makro. Przed 10.00 dowiemy się jakie były w maju indeksy PMI opisujące sytuacje w sektorze usług we Francji (prognoza 52 pkt.), Niemczech (prognoza 45,2 pkt.) i strefie euro (prognoza 48,2 pkt.). O 12.00 dotrze raport o sprzedaży detalicznej w strefie euro w marcu (prognoza: minus 0,8 proc.). Jak zwykle wpływ tych danych na rynki będzie niewielki. Inwestorzy będą czekali na dane z USA. A w Stanach o 14.30 podana zostanie zweryfikowana wartość wydajności pracy w pierwszym kwartale (prognoza 2 proc.). O 16.00 na rynek dotrze indeks aktywności sektora usług (ISM). Prognoza mówi o niewielkim wzroście do 51 pkt. Odczyt w okolicach prognozy może wywołać spadki, bo inwestorzy oczekują znacznej poprawy (mimo oficjalnych prognoz).

Jeśli chodzi o nasz rynek to zachowywał nadspodziewanie dobrze. Duży popyt na akcje TP SA niewątpliwi wywarł wrażenie na reszcie rynku. Po sesji okazało się, że Kompania Węglowa sprzedała swoje akcje. Znowu okazało się, ze są równi i równiejsi – ktoś musiał wiedzieć, że ta transakcja będzie miała miejsce właśnie wczoraj. Poza tym pomagał względny spokój Eurolandu. To pozwoliło na całkiem dobre zachowanie wielu spółek. W komentarzach często pojawia się motyw gry pod referendum. Powtarzam: po wyroku TK ta gra się skończyła. Teraz zostały tylko obawy o to, co będzie się działo w polityce po referendum, więc szansa na kończący wzrost powinna być tylko w tym tygodniu i tuż po referendum. W tym kontekście niepokojące jest słabnięcie złotego do dolara i euro, ale wczoraj złoty wzmocnił się trochę, co oddala możliwość spadku do 5 zł za euro, ale jej nie anuluje.

Wczorajsze zachowanie GPW było bardzo zachęcające, ale mały obrót przekreśla wagę wzrostu. Tyle tylko, że podaż była na razie spokojna. Sesja w USA niczego nie zmieniła, więc powinniśmy dzisiaj odnotować wzrost indeksów. Dla byków, nadal najważniejsze jest, żeby WIG nie spadł poniżej 15.100 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Korekta na giełdach w Europie nie wywołała reakcji na GPW