Korwin-Mikke: dość państwa opiekuńczego, ludzie nie chcą żyć w klatce

PAP
27-05-2010, 14:03

Kandydat na prezydenta Janusz Korwin-Mikke uważa, że należy zmienić obecny opiekuńczy, według niego, ustrój, w którym o  wszystkim decydują urzędnicy. Ludzie - mówił Korwin-Mikke na konferencji prasowej - nie chcą żyć w klatce, nawet jeśli jest ona ze złota.

Na czwartkowej konferencji zorganizowanej przy warszawskim ZOO, przed wybiegiem niedźwiedzi brunatnych, Korwin-Mikke ocenił, że popularność jego bloga politycznego - jak twierdzi jest to 3 miliony wejść w ciągu trzech ostatnich lat - a także wysokie miejsce w internetowych sondażach wyborczych, świadczą o tym, że "ludzie nie chcą być traktowani jak misie, nawet jeśli klatka (w której się znajdują) jest złota".

Zdaniem kandydata na prezydenta, należy przywrócić podstawową regułę prawa rzymskiego "volenti non fit iniuria", czyli "chcącemu nie dzieje się krzywda" (zasada prawna mówiąca, że zgoda pokrzywdzonego na wyrządzenie mu krzywdy wyłącza przestępczość czynu).

Korwin-Mikke proponuje więc "zmianę ustroju z opiekuńczego, z ustroju socjalistycznego, w którym żyjemy w tej chwili, a żyjemy w eurosocjalizmie" na ustrój, w którym "nie byłoby tej bandy urzędników, która o wszystkim decyduje".

"Dzisiaj można studiować za granicą. Klatka polega na tym, że np. Maria Curie-Skłodowska, studiowała za granicą bez żadnej zgody, bo państwo takiej zgody nie wydawało, bo żadne państwo się nie zajmowało tym, kto studiuje na ich uczelniach" - mówił. "Jeśli raz uznamy, że rząd może się zgodzić, że ktoś studiuje, to znaczy, że może się też nie zgodzić" - stwierdził Korwin-Mikke.

W jego opinii, młodzi ludzie wiedzą, że gdy wybiorą kogoś z - jak to określił - "tej bandy czworga: SLD, PSL, PiS, PO" nic się nie zmieni. "Młodzi ludzie boją się, że gdy będą mieli dziecko i dadzą mu klapa w tyłek i zobaczy to sąsiad, to pójdą do więzienia (...) Wiedzą, że gdy będzie rządziła opcja ideowa, którą reprezentuję, nikt nie będzie się do tego wtrącał" - powiedział kandydat na prezydenta.

Pytany, co konkretnie oferuje młodym ludziom, powiedział, że nikomu się nie podlizuje. "Oferuję wszystkim jednakowe warunki: młodzi, starzy, mężczyźni, kobiety - każdy może sobie dowolną firmę założyć, pracować w dowolnej firmie. Młodzi ludzie wychodzą na ogół na tym najlepiej - najlepiej to czują" - mówił. Nie dlatego - dodał Korwin-Mikke - że "starzy są starzy, ale dlatego, że starzy przywykli do życia w państwie opiekuńczym".

Korwin-Mikke, b. polityk Unii Polityki Realnej, jest kandydatem na prezydenta partii Wolność i Praworządność, której obecnie jest liderem

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Polityka / Korwin-Mikke: dość państwa opiekuńczego, ludzie nie chcą żyć w klatce