Kości zostały rzucone

Kazimierz Krupa
03-03-2005, 00:00

Dzisiaj o godz. 9.00 Sejm zajmie się projektem uchwały autorstwa LPR, wzywającej premiera Marka Belkę do dymisji, gdyż — jak czytamy w uzasadnieniu — jest on „ponad wszelką wątpliwość” „ogniwem afery prywatno-rodzinnej”. O 11.00, w Fundacji Batorego premier wygłosi wykład, którego temat nie jest najistotniejszy, oczekiwane jest natomiast oświadczenie w sprawie możliwego scenariusza prowadzącego do wyborów 19 czerwca, co premier zapowiedział w wywiadzie dla „Polityki”, a co jest konsekwencją jego zapowiedzi zawartych w exposé sprzed roku.

Scenariuszy jest kilka, ale praktycznie wszystkie sprowadzają się do wyborów 19 czerwca. Marszałek Sejmu, Włodzimierz Cimoszewicz, uważa, że wybory w tym terminie są bardzo prawdopodobne, a może do nich dojść w drodze skrócenia kadencji Sejmu. Głosowanie nad samorozwiązaniem izby zaplanowano na 5 maja. Coś, co jeszcze kilka tygodni temu było niemożliwe (SLD upierał się przy terminie jesiennym), w nowej sytuacji politycznej, kiedy premier nie odrzuca zaproszenia Władysława Frasyniuka do tworzenia nowego centrum, staje się znacznie bardziej prawdopodobne. Tym bardziej że Krzysztof Martens, enfant terrible SLD, lider z Podkarpacia, zapowiedział, że będzie zabiegał, by jego partia sama zgłosiła wniosek o samorozwiązanie Sejmu.

Do 5 maja zapewne będzie więc spokój, ale już niepodjęcie uchwały o samorozwiązaniu się Sejmu może zaowocować różnymi krokami ze strony premiera: a to zwyczajnym podaniem rządu do dymisji, a to jednoznaczną deklaracją o przystąpieniu do Partii Demokratycznej (bądź co bądź opozycyjnej), co musi zaowocować wycofaniem dlań rekomendacji przez SLD. Skutek ten sam. Posunięcia te możliwe są zresztą, by osiągnąć oczekiwany efekt. Przed 5 maja.

Dwie kluczowe dla tego całego procesu osoby siedzą cicho, jakby ich wcale nie było. Chodzi oczywiście o marszałka Cimoszewicza, który ciągle mówi o procedurze sejmowej, i prezydenta, który... nie mówi nic. Ale wreszcie przemówi. Podobnie jak rynek finansowy, który odpowiedział już jednoznacznie: im krótsza agonia tego parlamentu — tym lepiej. Tym większa szansa na nowy początek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kości zostały rzucone