Kościński: spodziewam się wyraźnego odbicia w gospodarce w III, IV kwartale

  • PAP
opublikowano: 08-04-2021, 08:42

Trzecia fala pandemii może przesunąć moment wyraźnego wzrostu polskiej gospodarki, ale w trzecim, czwartym kwartale powinniśmy zaobserwować wyraźne odbicie - wynika z czwartkowej wypowiedzi ministra finansów Tadeusza Kościńskiego w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

“Na ten moment mamy prognozę (wzrostu PKB w 2021 - PAP) jest to 4 proc. Jesteśmy w trzeciej fali pandemii i nie wiemy, jak szybko to się skończy. (...) Nie wiemy, czy trzecia fala będzie trwała kilka tygodni czy kilka miesięcy. To może przesunąć boom w gospodarce, ale spodziewam się, że już trzeci, czwarty kwartał to będzie wyraźny wzrost” - powiedział Kościński.

Zdaniem ministra inflacja w tym roku powinna być na stabilnym poziomie z tendencją do obniżania się.

Tadeusz Kościński, fot. Marek Wiśniewski
Tadeusz Kościński, fot. Marek Wiśniewski

“Myślę, że presja inflacyjna będzie mniejsza, bo pomimo tego, że bezrobocie jest na bardzo niskim poziomie, to presja płacowa będzie mniejsza i to spowoduje, że będzie niższa inflacja. Również ceny ropy będą spadały, co również będzie miało swój wpływ. Myślę, że inflacja będzie stabilna z tendencją spadkową” - powiedział szef resortu finansów.

Poinformował, że początkowo w Nowym Ładzie nie będzie propozycji zwiększenia kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, jak sugerują to niektóre media.

“To jest jeden z wariantów, który zaoferowaliśmy (zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł - PAP), ale ja bym nie stawiał najwięcej pieniędzy na taki wariant, raczej na niższy poziom 15-20 tys. zł na ten moment, a dopiero za rok, jak już wychodzimy z pandemii, to możemy mieć większe ambicje” - powiedział Kościński.

Minister podtrzymał swoje wcześniejsze deklaracje, że system podatkowy należy zmienić w taki sposób, aby osoby mniej zarabiające płaciły procentowo niższe podatki od osób, które zarabiają więcej.

Poinformował też, że nie widzi potrzeby podnoszenia podatków. “Cały czas patrzymy, jak możemy obniżać podatki, żeby więcej pieniędzy zostało w naszych kieszeniach, a jak będziemy więcej wydawać, to gospodarka będzie rosła i w naturalny sposób więcej podatków wejdzie do finansów publicznych i tak dość bezboleśnie możemy wyjść z tego kryzysu” - stwierdził.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane