Kosiniak- Kamysz: dostaliśmy już żółtą kartkę

DI, PAP
opublikowano: 19-11-2016, 14:29

PSL otrzymało żółtą kartkę w ostatnich wyborach, kolejnego ostrzeżenia nie będzie; jeśli uznamy że nic się nie stało, to tak jakby już nas nie było - powiedział w sobotę Władysław Kosiniak-Kamysz podczas kongresu PSL.

Lider PSL podkreślał w trakcie kongresu, który odbywa się w Jachrance pod Warszawą, że przez osiem lat, kiedy PSL sprawował władzę w koalicji z PO, przyszło im się zmagać z kryzysem gospodarczym. "Przez pakt społeczny, przez umowę społeczną między związkami pracodawcami a rządem udało się obronić Polskę, polski rynek pracy, polską gospodarkę, polskie rodziny przed negatywnymi skutkami tego kryzysu" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Przekonywał, że PSL wprowadzał zmiany oraz podejmował trudne decyzje, które nie przysparzały im popularności. "Ale też dzięki temu zdaliśmy egzamin z praworządności, z bycia propaństwowcem" - powiedział lider PSL.

Przyznał jednak, że ludowcy nie ustrzegli się błędów i niedociągnięć. "Zabrakło chyba czasu na rozmowę z Polakami, nie zauważaliśmy, że na tych dobrych zmianach nie wszyscy korzystają solidarnie i otrzymaliśmy żółtą kartkę w ostatnich wyborach. Kolejnego ostrzeżenia nie będzie, jeśli uznamy że nic się nie stało, to tak jakby już nas nie było" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Dodał, że teraz jest czas na wyciągnie wniosków.

"Musimy przedstawić wizję Polski opartej o nowy zielony ład, którego fundamentem jest godność, poszanowanie drugiego człowieka" - mówił Kosiniak-Kamysz. "Nowy zielony ład bez dyktatury pieniądza, bez wielkich korporacji, które mają więcej do powiedzenia niż państwa narodowe" - przekonywał.

"Nowy zielony ład to droga solidarnego rozwoju, to droga oparta o zasadę pomocniczości, tak nam bliską z tego powodu, że zawsze w naszej deklaracji ideowej odwołujemy się do społecznej nauki Kościoła katolickiego, czerpiemy z korzeni chrześcijańskich" - mówił. "Nowy, zielony ład rozpoczyna się w naszych miejscowościach, w małej ojczyźnie, naszej wsi" - pokreślił.

"Naszą odpowiedzą nie może być tylko i wyłącznie bycie przeciw czemuś. Nie możemy, tak jak część totalnej opozycji, posługiwać się hasłem +antyPiS+, bo to żadną realną alternatywą nie jest. Nie możemy grać na ich boisku. Musimy przenieść grę na nasze pole. Wyznaczać własne warunki" - zaznaczył szef PSL.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu