Kosmiczni gimnazjaliści

Karol Kopańko
opublikowano: 03-02-2015, 00:00

Mają 16 i 15 lat i wiele pomysłów. Jedno jest pewne — chcą być twórcami, konstruktorami i naukowcami

Dwaj projektanci samodzielnie drukują i składają kapsułę, którą podczepiają pod balon i wysyłają 15 km nad Ziemię. Dodają do tego dwie kamery tworzące stratosferyczny portret naszej planety, realizując pierwszy amatorski film 3D tego rodzaju i spełniając marzenie chorego kolegi. Na co dzień chodzą do legionowskiego gimnazjum. To 16-letni Mateusz Zaremba i rok młodszy Adam Kita.

Mateusz i Adam pracują nad makietą kapsuły, której większa wersja z wysokości 14 km wykonała pierwsze amatorskie nagranie Ziemi w 3D. Film można obejrzeć w trójwymiarze w serwisie YouTube.
Zobacz więcej

PIONIERZY:

Mateusz i Adam pracują nad makietą kapsuły, której większa wersja z wysokości 14 km wykonała pierwsze amatorskie nagranie Ziemi w 3D. Film można obejrzeć w trójwymiarze w serwisie YouTube. [FOT. ARC]

Pod koniec ubiegłego roku na portalu crowdfundingowym Wspieram.to ogłosili zbiórkę na projekt „Fokus One — kosmos w 3D”, który 16 osób wsparło 5,5 tys. zł. To wystarczyło, aby chłopcy przystąpili do działania.

— Zaczęliśmy wszystko planować, począwszy od wyboru balonu, materiałów na kapsułę, czujników, elektroniki aż po wybór kamer. Potem zrobiliśmy model z wykorzystaniem styroduru i elementów szkieletu drukowanych na drukarce 3D. Następnie zabraliśmy się za budowę kapsuły i projektowanie elektroniki, co zajęło sporo czasu — mówi Mateusz, który na swoim koncie ma wykonanie makiety polskiego satelity Lem, która znajduje się obecnie w kwaterze ONZ w Wiedniu.

26 października ważący 2,5 kg Fokus One wystartował z kosmodromu w Serocku. W jego środku znalazło się jeszcze miejsce na spełnienie marzenia chorego kolegi chłopców — Daniela, który chciał mieć u siebie „kawałek kosmosu”.

— Daniel to wspaniały kolega, który ma marzenie, ale niestety zaawansowana cukrzyca połączona z nietolerancją glutenu bardzo utrudnia mu ich realizację oraz codzienne życie. Dlatego przy okazji wysłaliśmy oprócz maskotki również płyty oraz drobne gadżety, które zostaną zlicytowane na aukcji, a pieniądze przekazane na pomoc Danielowi — wyjaśnia Adam, który z Danielem chodził do podstawówki.

Niestety, przed osiągnięciem planowanej wysokości 35 km balon pękł w tropopauzie ze względu na niską temperaturę i mimo że wcześniej leciał zgodnie z wyliczoną na podstawie wiatru trajektorią, to lot zakończył na środku rzeki Narew.

— Po prawie 2-kilometrowym pościgu kapsuła utknęła w przybrzeżnych krzakach. Kamery i system czujnikówzostały zalane wodą. Po wysuszeniu elektroniki zgraliśmy materiał na komputer i poddaliśmy go obróbce — mówi Adam, który z komputerami, drukarkami i frezarkami CNC jest za pan brat przez większość swojego życia. Finalny etap produkcji sprawił chłopcom wiele problemów, gdyż konwersje wideo musieli wykonywać metodą prób i błędów ze względu na niedostatki oprogramowania. Film został już ukończony i od kilku dni można go oglądać w trójwymiarze w serwisie YouTube.

— Szukaliśmy bardzo dokładnie informacji o amatorskim locie balonu z kamerami 3D w internecie i ich nie znaleźliśmy, więc prawdopodobnie jest to pierwszy tego typu materiał filmowy — mówi Mateusz.

Chłopcy są niepełnoletni, więc o wszystkie pozwolenia, m.in. do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, występował tata Adama — Jarosław Kita, który jako twórca koła robotycznego LegRobot wspierał chłopców także na polu merytorycznym. Adam i Mateusz poznali się właśnie na zajęciach legionowskiego LegRobota, gdzie obaj mogli rozwijać zainteresowania — składać elementy elektroniczne na wydrukowanych wcześniej na drukarkach 3D szkieletach i projektować roboty.

Za sukcesem chłopaków stało też wsparcie naukowców z Centrum Badań Kosmicznych, którym podobał się pomysł młodych konstruktorów, zaproponowali honorowy patronat, a także pomagali w jego realizacji.

Jakie są następne cele chłopaków? Mateusz nie ukrywa, że chce przyczynić się do eksploracji kosmosu, ale obecnie bardziej angażuje się w przygotowania do rejsu, gdyż jest również żeglarzem. Adam marzy zaś o zbudowaniu własnego systemu namierzania, do czego potrzebne będą mu uprawnienia krótkofalarskie.

— Chłopcy jeszcze są młodzi i mają wiele pomysłów. Nie wiadomo, w jakim kierunku pójdą w dorosłym życiu. Jedno jest pewne, chcą być twórcami, konstruktorami i naukowcami. Czy będzie to związane z kosmosem? Pewnie tak, w końcu kosmos to coś odległego, fascynującego i na pewno bardzo tajemniczego — twierdzi Jarosław Kita. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Kopańko

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu