Kosztowne pomysły Europy

Janusz Lewandowski
opublikowano: 05-12-2008, 00:00

Wskazując pakiet klimatyczny jako powód męki rządzenia i łysienia, premier Donald Tusk potwierdził fundamentalne znaczenie rozstrzygnięć ekologicznych dla polskiej gospodarki. Nieprzypadkowo w tej dziedzinie mieliśmy najwięcej okresów przejściowych. Nadal odstajemy od unijnej średniej.

Niezwykle kosztowne byłoby uczestnictwo w klimatycznej ucieczce do przodu, jaką Unia proponuje całemu światu. Kłopotów byłoby mniej, ale w marcu 2007 roku, gdy ogłoszono pakiet energetyczno-klimatyczny na unijnym szczycie, prezydent Kaczyński postanowił być "dobrym" Europejczykiem. Akurat wtedy, ten jeden raz, w sprawie, która dla Polski niesie dramatyczne konsekwencje. Nie protestował, czyli akceptował.

Stało się. Teraz pozostaje nam próba rozmiękczania paktu albo weto, czyli broń ostateczna. Rozmywanie paktu wymaga sojuszy, co jest pracą w toku. Niemiłym sprzymierzeńcem wysiłków Tuska jest kryzys, który skłania do większej ostrożności — wszędzie tam, gdzie nowe ambicje zwiastują dodatkowe ciężary dla gospodarki, . Sprawa rozegra się w grudniu, w trzech aktach. Pierwszym jest konferencja klimatyczna w Poznaniu, następnym będą nieformalne konsultacje przy okazji święta Wałęsy w Gdańsku i wreszcie szczyt w Brukseli. Cichym sprzymierzeńcem mogła być nasza wczesna zima. Za mało doskwiera uczestnikom światowego zlotu w Poznaniu. Ale i tak, w deszczu i chłodzie, wizja ocieplenia klimatu mniej przemawia do wyobraźni, niż obradowanie na gorącej wyspie Bali.

Janusz Lewandowski

europoseł Platformy Obywatelskiej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu