Kosztowne premie w JSW

Jacek Iskra
opublikowano: 23-05-2012, 00:00

Propozycja wypłaty premii dla pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej narazi ją na stratę prawie 25 mln zł – twierdzą mniejszościowi akcjonariusze spółki

Na zaplanowanym na 31 maja walnym zgromadzeniu akcjonariusze Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) mają zająć się podziałem 2,08 mld zł, jakie węglowa spółka zarobiła w 2011 r. Zgodnie z propozycją zarządu 130 mln zł z tej puli ma trafić do pracowników jako premia za ubiegły rok. Zaproponowany przez kierownictwo JSW sposób podziału zysku budzi jednak kontrowersje u mniejszościowych akcjonariuszy firmy (głównym udziałowcem jastrzębskiej spółki jest skarb państwa, który kontroluje 57 proc. akcji).

Premie, czyli dodatkowy koszt

— Co do zasady nie jesteśmy przeciwni idei premiowania pracowników, szczególnie w przypadku osiągania przez firmy znakomitych i ponadprzeciętnych wyników finansowych. Jednak propozycja zarządu JSW w zakresie wypłaty nagród dla pracowników jest niekorzystna dla samej spółki, a tym samym także dla jej akcjonariuszy — zauważa Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych (SII), który na WZA zamierza oprotestować uchwałę o wypłacie premii dla pracowników, jeśli zostanie przyjęta w zaproponowanym przez zarząd JSW kształcie.

Zdaniem SII, propozycja zarządu JSW spowoduje, że według międzynarodowych standardów rachunkowości (MSSF) podział wypracowanego zysku na nagrody dla pracowników sklasyfikowany zostanie jako koszt operacyjny w roku, w którym dokonano podziału zysku. Koszty związane z wypłatą nagród dla pracowników obniżą wynik finansowy spółki w 2012 r., o tyle jednak nie zostaną sklasyfikowane, jako koszt podatkowy. Tym samym koszt nagród nie będzie stanowił podstawy do obniżenia kwoty zysku do opodatkowania. W konsekwencji spółka poniesie stratę w wysokości co najmniej 24,7 mln zł.

— Decyzja o wypłacie premii powinna być podjęta przez zarząd spółki, a nie — jak się proponuje — przez walne zgromadzenie akcjonariuszy. Takie rozwiązanie zapewniłoby spółce możliwość uzyskania istotnych korzyści ekonomicznych, a ponadto jest zgodne z polskim modelem ładu korporacyjnego — dodaje Piotr Cieślak.

Pod presją żądań

— Nagroda z zysku jest elementem motywacyjnym dla pracowników, powiązanym z wynikami spółki. Nie jest częścią stałą wynagrodzeń. Decyzja należy do WZA. Podobna praktyka była stosowana w latach ubiegłych — mówi Izabela Tokarz z JSW.

Wody w usta nabrało Ministerstwo Gospodarki, które w imieniu skarbu państwa wykonuje prawo głosu z akcji JSW.

— Stanowisko skarbu państwa jako akcjonariusza co do podziału zysku spółki za 2011 r. zostanie przedstawione podczas zwyczajnego walnego zgromadzenia. Do tego czasu Ministerstwo Gospodarki nie będzie komentowało tego tematu — powiedziała nam Iwona Dżygała z biura prasowego ministerstwa.

Nie od dziś wiadomo, że polityka płacowa i motywacyjna w giełdowych spółkach, gdzie dominującym akcjonariuszem jest skarb państwa, to drażliwy temat. Z presją płacową ze strony załogi z jednej strony oraz oczekiwaniami akcjonariuszy co do poprawy efektywności z drugiej muszą się zmagać zarządy nie tylko JSW, ale także KGHM, PKO BP, PZU czy PGNiG.

Dotychczasowa polityka płacowa i motywacyjna JSW była pozytywnie odbierana przez rynek. W kwietniu Jarosław Zagórowski, prezes JSW, zaprezentował nowy model wynagrodzeń dla nowych pracowników spółki. Zakłada on uproszczenie i ujednolicenie wynagrodzeń we wszystkich zakładach grupy. W zamierzeniu zarządu, wynagrodzenia w JSW mają być bardziej motywacyjne i sprzyjać poprawie efektywności.

Zdaniem analityków, propozycje zmian płacowych w JSW idą w dobrym kierunku, tym bardziej że pensje w JSW sięgają 7,5 tys. zł i należą do najwyższych w branży.

Jak to się robi

Do krezusów, jeśli chodzi o premię, należą jednak nie górnicy fedrujący węgiel, lecz ci, którzy wydobywają miedź. W ubiegłym roku pracownicy KGHM otrzymali dodatkowo ponad trzy pensje. W miedziowym kombinacie nagroda roczna jest uzależniona od wysokości zysku netto spółki. W ubiegłym roku KGHM zarobił na czysto ponad 11 mld zł, stąd także w tym roku pracownicy kombinatu mogą oczekiwać maksymalnej premii, czyli 24 proc. rocznego wynagrodzenia. Mimo prób podejmowanych przez zarząd KGHM kierowany przez Herberta Wirtha, by system płac miał bardziej motywacyjny charakter i w większym stopniu zależał od rzeczywistych wyników, a nie tylko od zysku całego kombinatu, nie udało się osiągnąć w tej sprawie porozumienia ze związkowcami.

Sukces na tym polu zanotowała natomiast nowa prezes PGNiG Grażyna Piotrowska-Oliwa. Na początku tego miesiąca zarząd podpisał porozumienie ze Związkową Komisją Koordynacyjną PGNiG, dotyczące zastąpienia nagrody z zysku premią roczną. Jej wysokość będzie zależeć od wyników pracy.

Nad podobnymi rozwiązaniami pracuje PZU. Prezes ubezpieczyciela Andrzej Klesyk zapowiedział już zniesienie nagrody rocznej i jubileuszowej. Ma je zastąpić premia w całości zależna od oceny wykonywanej pracy i może ona sięgnąć 30 proc. sumy wynagrodzeń należnych pracownikom w danym kwartale. Natomiast w PKO BP, największym polskim banku, bonus roczny został w ubiegłym roku zlikwidowany, a pieniądze zaplanowane na wypłatę nagrody za wyniki 2011 r. zostały przeznaczone na podwyżki pensji.

130 mln zł Tyle zarząd JSW chce przeznaczyć na premie dla pracowników za 2011 r.

2,1 mld zł Tyle wyniósł zysk netto górniczej spółki w ubiegłym roku.

10,7 mld zł Taka jest wartość rynkowa JSW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Iskra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu