Kowalski kupuje, bo o stołek się nie boi

Rafał Białkowski
opublikowano: 27-10-2010, 00:00

Gospodarstwa domowe już nie liczą każdego grosza. Dlatego mocno rośnie sprzedaż aut i sprzętu RTV-AGD.

Sprzedaż detaliczna urosła o 8,6 proc. Tak dobrych danych nikt się nie spodziewał

Gospodarstwa domowe już nie liczą każdego grosza. Dlatego mocno rośnie sprzedaż aut i sprzętu RTV-AGD.

Miało być dobrze, było jeszcze lepiej. We wrześniu sprzedaż detaliczna zwiększyła się aż o 8,6 proc. (rok do roku) po wzroście o 6,6 proc. miesiąc wcześniej — wynika z danych GUS. Tymczasem rynek oczekiwał +6,7 proc.

— To bardzo pozytywne zaskoczenie. Szczególnie że nie można wskazać tylko jednej kategorii, gdzie zanotowano mocny wzrost sprzedaży. Niemal w każdej dynamika była dwucyfrowa — mówi Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Banku.

Bezpieczne zakupy

Największy popyt zanotowano w przypadku mebli i sprzętu RTV-AGD, odzieży i obuwia oraz pojazdów mechanicznych.

— Wysoka dynamika to z jednej strony efekt niskiej bazy z 2009 r. Z drugiej — zbliżającego się terminu podwyżek stawek VAT oraz zmian dotyczących m.in. odliczeń podatku od samochodów z kratką — uważa Monika Kurtek, ekonomistka Banku BPH.

Radosław Cholewiński, główny ekonomista Noble Banku, uważa jednak, że to nie najważniejsze powody tak dobrych wyników w handlu.

— Zatrudnienie stopniowo odbudowuje się, co wpływa na nastroje gospodarstw domowych — twierdzi ekonomista.

Wprawdzie z danych GUS wynika, że we wrześniu stopa bezrobocia wzrosła do 11,5 proc. wobec 11,4 (po rewizji) w sierpniu, jednak Monika Kurtek uspokaja: wzrost wynika wyłącznie z sezonowości.

— Kończy się okres prac sezonowych i w kolejnych miesiącach stopa bezrobocia jeszcze wzrośnie. Na koniec grudnia sięgnie 12,1 proc. i na tym poziomie powinna utrzymać się przez zimę. Później będzie spadać — mówi ekonomistka Banku BPH.

Dobrej sytuacji na rynku pracy jest też pewien Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.

— Przyrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 0,2 proc. m/m, co wskazuje na dalszą poprawę na rynku pracy i odbudowę zatrudnienia do poziomu sprzed spowolnienia gospodarczego — tłumaczy Adam Czerniak.

— Gospodarstwa domowe czują się więc bezpieczniej i nie odkładają decyzji zakupowych — dodaje Marta Petka-Zagajewska.

Zdaniem ekonomistów, wysoki wzrost utrzyma się w kolejnych miesiącach.

— Do końca roku sprzedaż będzie rosła w podobnym tempie. W październiku wpłynie na to m.in. niska baza sprzed roku. W listopadzie i grudniu — zbliżająca się podwyżka VAT — twierdzi Monika Kurtek.

Firmy łapią oddech

Dobre dane o sprzedaży detalicznej powinny wpłynąć na decyzje przedsiębiorców dotyczące m.in. rozpoczęcia wstrzymanych na czas kryzysu inwestycji.

— Od pewnego czasu sytuacja firm poprawia się. Widać wyraźny wzrost popytu konsumpcyjnego, ale też — sądząc m.in. po danych o produkcji przemysłowej — zamówień B2B. Już w trzecim kwartale powinniśmy zanotować dodatnią dynamikę inwestycji — twierdzi Radosław Cholewiński.

Apetyt rośnie

Grzegorz Maliszewski ekonomista Banku Millennium

Bardzo dynamicznie rośnie sprzedaż tzw. dóbr trwałego użytku, czyli m.in. aut, mebli oraz sprzętu RTV i AGD. To bardzo dobra informacja: oznacza, że gospodarstwa domowe w coraz mniejszym stopniu obawiają się o swoją sytuację finansową. To efekt rosnących dochodów. Wzrost wynagrodzeń oraz zatrudnienia poprawił ich nastroje, co objawiło się większą skłonnością do konsumpcji. Jeśli tendencja utrzyma się, konsumpcja będzie w kolejnych miesiącach jednym z najważniejszych filarów wzrostu gospodarczego.

Choć w 2011 r. sytuacja na rynku pracy nie będzie poprawiać się w takim tempie jak dotychczas, a od stycznia nastąpi podwyżka VAT, sprzedaż detaliczna nie powinna mocno zwolnić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy