Kowalskiego do inwestowania trzeba zachęcać nagrodami

Partnerem publikacji jest: KDPW
opublikowano: 21-06-2018, 22:00

Strategia rozwoju rynku kapitałowego ma wspomóc finansowanie inwestycji, lepiej zabezpieczyć transakcje, inwestorów i spółki przed dekoniunkturą, a także motywować klientów indywidualnych do inwestowania w akcje i obligacje

Za powstanie Strategii rozwoju rynku kapitałowego odpowiada Ministerstwo Finansów, a współfinansuje ją EBOiR.

Uczestnicy zorganizowanej podczas EKF w Sopocie debaty, poświęconej strategii rozwoju rynku kapitałowego, zgodnie uznali, że inwestorzy indywidualni za mało lokują na giełdzie i że do zmiany tej sytuacji niezbędny jest system edukacji i zachęt.
Zobacz więcej

OBUDZIĆ INDYWIDUALNYCH:

Uczestnicy zorganizowanej podczas EKF w Sopocie debaty, poświęconej strategii rozwoju rynku kapitałowego, zgodnie uznali, że inwestorzy indywidualni za mało lokują na giełdzie i że do zmiany tej sytuacji niezbędny jest system edukacji i zachęt. Fot. Łukasz Głowala

Wykrywanie barier

— Zakończyliśmy zbieranie ankiet od 30 podmiotów rynku kapitałowego, które zgłaszały w nich bariery rozwoju. Teraz je analizujemy i myślę, że do października uda nam się zdefiniować 20 najważniejszych barier — mówił Marcin Obroniecki, zastępca dyrektora departamentu rozwoju rynku finansowego w Ministerstwie Finansów.

Wiele barier jest ze sobą powiązanych. Rynek obligacji zdefiniował 17 problemów, które blokują jego rozwój. Nie wystarczy rozwiązanie trzech z nich, aby coś się zmieniło. Trzeba usunąć wszystkie — twierdzą eksperci.

— Jeśli chodzi o cały rynek, zdefiniowaliśmy ponad 100 barier. Wybraliśmy najbardziej szkodliwe i pogrupowaliśmy je w czterech kategoriach: polityka narodowa, struktura rynku, prawo i regulacje, podatki — tu np. znalazł się brak zachęt dla inwestorów, zarówno polskich jak i zagranicznych — wyjaśniał Mariusz Więckowski, partner zarządzający Areto, firmy przygotowującej strategię.

— Podatki mają za cel finansowanie budżetu państwa. Dlatego często są one restrykcyjne. Ale zauważyliśmy np. katastrofalny wpływ podatku bankowego na rynek obligacji. Dlatego chcemy zaproponować ministerstwu zachęty dla inwestorów, które przekonają ich do długotrwałego lokowania kapitału właśnie w obligacje — dodał.

Tworząc strategię, eksperci Areto wzorują się na lepiej rozwiniętych od nas rynkach.

— Dostrzegliśmy, że na wielu z nich strategie dla rynku kapitałowego powstają regularnie, gdy kończy się jedna, wprowadzana jest kolejna. To pokazuje, jak wielkie znaczenie dla tych państw ma giełda i jak duże jest jej znaczenie w gospodarce. Bardzo nam zależy, by i w Polsce dzięki niej rynek kapitałowy zdecydowanie lepiej wspierał rozwój gospodarczy — tłumaczył Mariusz Więckowski.

Swój program mają np. Węgrzy.

— My także chcemy mieć gospodarkę bardziej efektywną, bardziej innowacyjną, bardziej odporną na dekoniunkturę. I także uznaliśmy, że w realizacji tych celów pomóc nam może rynek kapitałowy. Chcieliśmy, by był on bardziej przyjazny dla inwestorów, w tym indywidualnych, by Węgrzy bardziej aktywnie lokowali na nim oszczędności i współuczestniczyli w rozwoju firm na naszej giełdzie — wyjaśniał Istvan Nate-Toth, zastępca prezesa Budapest Stock Exchange.

Strategia rozwoju rynku kapitałowego jest niezbędna do realizacji innej, rządowej Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju, w której zapisane jest wzmocnienie tego rynku i przyśpieszenie jego wzrostu do 2020 r. i później.

— Mamy nadzieję, że stosowny dokument powstanie do końca 2018 r., zdefiniuje bariery i sposoby ich likwidacji — mówił Witold Słowik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Kapitał indywidualny

Eksperci podkreślali, że jednym z jej zadań powinno być uruchomienie kapitału prywatnego.

— Polskie społeczeństwo ma zbyt małą skłonność do oszczędzania. Poza tym, jeśli Polak oszczędza, to nie długoterminowo, na przyszłość, a np. na mieszkanie. Jeśli lokuje pieniądze, to na krótkich lokatach. Dlatego chcemy, by strategia miała także walor edukacyjny, aby Polacy chętniej i bardziej masowo zaczęli inwestować na giełdzie — przekonywał Jacek Fotek, wiceprezes GPW.

Wtórował mu Paweł Górecki, przewodniczący rady nadzorczej KDPW.

— Udział inwestorów indywidualnych w inwestycjach na giełdzie — w akcje, obligacje czy jednostki funduszy, wynosi zaledwie 10 proc. Czyli faktycznie jest bardzo niewielki. Dlatego system edukacji i zachęt jest potrzebny. Musimy także stworzyć bardzo proste narzędzia do analizy tego, co się na rynku kapitałowym dzieje, tak by inwestorzy indywidualni mogli sobie z nimi poradzić i na ich podstawie podejmować trafne decyzje — tłumaczył. W strategię powinien być wkomponowany Pracowniczy Program Kapitałowy.

— Jest on kluczowy dla szybszego rozwoju rynku kapitałowego. Jednak, by tak się stało, musi być masowy. PPK są po pierwszych konsultacjach resortowych, teraz trwają drugie i mam nadzieję, że jeszcze przed wakacjami program trafi do Rady Ministrów — mówił Witold Słowik, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju.

Zgodnie z założeniami, w pierwszym roku wpłaty do PPK mają wynieść 6 mld zł, w kolejnych — 12 mld zł.

— Musimy jednak pamiętać, że udział w PPK jest dobrowolny. Choć wszyscy pracownicy muszą być do niego obligatoryjnie zapisani, to jednak później mogą się wycofać. Dlatego proponujemy pakiet zachęt, by tak się nie stało — wyjaśniał ekspert resortu rozwoju.

GPW, PFR i Ministerstwo Finansów planują także ogromną kampanię informacyjną. Chcą nią przekonać Polaków do pozostania w programie i wieloletniego oszczędzania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Partnerem publikacji jest: KDPW

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kowalskiego do inwestowania trzeba zachęcać nagrodami