KPWiG zbada, czy Elektrim nie ukrywał prawdy

Przemek Barankiewicz
19-12-2001, 20:29

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, którą kieruje Jacek Socha, wszczęła postępowanie w sprawie wykonania obowiązków przekazywania informacji przez Elektrim – poinformował holding w komunikacie. To kolejny kłopot dla spółki, która walczy o utrzymanie płynności finansowej. Mimo ostatnich wzrostów, kurs Elektrimu na GPW stracił w obecnym miesiącu ponad 43 procent.

KPWiG w uzasadnieniu decyzji powołała się na przepis nakazujący emitentowi informowanie o wszystkich zdarzeniach, które mogłyby w sposób znaczący wpłynąć na cenę lub wartość jego akcji, a także przekazywania informacji bieżących i okresowych. Elektrim nie chciał skomentować oskarżeń, których potwierdzenie – zgodnie z Prawem o publicznym obrocie papierami wartościowymi – grozi osobom za nie odpowiedzialnym karą do 1 mln zł, a nawet pozbawieniem wolności.

Podobne zarzuty stawiano Elektrimowi przy okazji zatajania szczegółów umowy dotyczących wejścia inwestorów do PTC, operatora sieci komórkowej Era. Tym razem oskarżenia mogą dotyczyć ukrywania tragicznej sytuacji finansowej, w jakiej znalazł się Elektrim.

Od początku miesiąca kurs holdingu na GPW stracił 43 proc. w obawie przed 17 grudnia, gdy Elektrim miał wykupić od inwestorów obligacje zamienne. W ostatnią sobotę Elektrim podał, że brakuje mu prawie 100 milionów EUR na wykup obligacji o wartości 480 mln EUR i jest gotów wypłacić obligatariuszom jedynie odsetki. Sytuacji finansowej spółki nie zdołała poprawić nawet umowa sprzedaży Elektrimu Kabli. Zgodnie z nią, Krakowska Fabryka Kabli za 70,5 proc. kapitału EK zapłaci 110 mln EUR.

Spółka ma nadzieję, że uda się jej przekonać banki do refinansowania zadłużenia, które opiewa łącznie (wraz z obligacjami) na 753 mln EUR. Nadzieja ta nieoczekiwanie ożywiła notowania holdingu, które od 14 grudnia zyskały 25 proc., kończąc środową sesje na poziomie 9,35 zł za akcję.

Tymczasem banki wydają się nie mieć zaufania do Elektrimu. W poniedziałek Bank Handlowy wypowiedział spółce kredyt o wartości 11,5 mln USD.

Analitycy giełdowi również są nastawieni sceptycznie wobec możliwości przekonania właścicieli obligacji do ustępstw. Cześć z nich uważa, że korzystniejsze dla wierzycieli będzie doprowadzenie do upadłości Elektrimu. Majątek holdingu, którego najcenniejsza częścią są udziały w Elektrimie Telekomunikacja, Bob Creamer z Raiffeisena szacuje na 4,9 mld zł. Suma ta z nawiązka wystarczyłaby do pokrycia zobowiązań Elektrimu.

Mimo pokaźnego majątku agencje ratingowe źle oceniają sytuację finansową spółki. Standard & Poor’s obniżył ocenę długoterminową do „D”, a kryteria Moody’s określają spółkę jako niewypłacalną.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / KPWiG zbada, czy Elektrim nie ukrywał prawdy