Kraj: W Polsce też dziwna decyzja

Piotr Kuczyński
27-05-2011, 00:00

W kontekście rynku surowców, na którym ewidentnie została przebita bańka spekulacyjna, trzeba spojrzeć na ostatnią decyzję naszej Rady Polityki Pieniężnej (RPP), która zaskoczyła rynek, podnosząc stopy procentowe (wszystkie) o 25 pb. Główna stopa procentowa wynosi 4,25 proc. Nikt takiego ruchu nie oczekiwał. Wydawało się pewne, że RPP poczeka na kolejne dane o inflacji i na to, jak na przyszłą inflację wpłynie sytuacja na rynku surowców. Wygrało jednak stronnictwo fundamentalistów, w dodatku w sposób pozostawiający niesmak.

Większość wypowiadających się przed posiedzeniem członków RPP twierdziła jednoznacznie: podwyżki nie będzie. Konferencja prezesa NBP i ministra finansów zasygnalizowała nawet, że obie instytucje będą dążyły do umacniania złotego, żeby uniknąć podwyżek stóp. Decyzja o podwyżce godzi więc w wiarygodność RPP. Tłumaczenie oficjalne, że RPP podniosła stopy, gdyż chce ograniczać presję inflacyjną, jest mało sensowne, skoro inflacja jest importowana, a bańka surowcowa pęka. Co prawda Marek Belka, prezes NBP, powiedział, że "decyzja o podwyższeniu stóp procentowych jest pewnym przyspieszeniem w cyklu, a nie zmianą skali podwyżek", ale to niczego nie zmienia. Albo RPP wie więcej niż rynek, albo popełniła błąd. Nic dziwnego, że złoty pozostał silny mimo spadku EUR/USD. Pomagał mu też BGK, sprzedając waluty na rynku. Starano się, jak rozumiem, przeciwdziałać informacjom o problemach Grecji. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Kraj: W Polsce też dziwna decyzja