Krajowe Biuro Wyborcze: kilka przypadków łamania ciszy wyborczej

Polska Agencja Prasowa SA
24-09-2005, 20:54

Krajowe Biuro Wyborcze (KBW) do późnych godzin popołudniowych w sobotę zanotowało kilka przypadków łamania ciszy wyborczej, polegających głównie na rozdawaniu ulotek kandydatów do parlamentu - poinformował PAP ekspert Biura, Krzysztof Lorentz.

Krajowe Biuro Wyborcze (KBW) do późnych godzin popołudniowych w sobotę zanotowało kilka przypadków łamania ciszy wyborczej, polegających głównie na rozdawaniu ulotek kandydatów do parlamentu - poinformował PAP ekspert Biura, Krzysztof Lorentz. 

    Ekspert zaznaczył, że trudno w takich przypadkach o łamanie ciszy oskarżać komitety czy sztaby wyborcze. "Jeśli miały miejsce jakieś incydenty, były kolportowane jakieś materiały wyborcze, nie jest to objaw złej woli sztabu czy komitetu wyborczego, ale raczej inicjatywa pojedynczych osób, często wynikająca z niewiedzy" - powiedział Lorentz.

    Dodał, że kilka zgłoszeń KBW odebrała w godzinach przedpołudniowych, potem praktycznie ich nie było. Lorentz jednak zastrzegł, że nie o wszystkich przypadkach KBW jest informowana,  bo dotyczą one zdarzeń na terenie całego kraju.

    Do niektórych legniczan trafiły w sobotę w formie poczty elektronicznej materiały agitujące za jednym z kandydatów do parlamentu. Informatycy obsługujący Okręgową Komisję Wyborczej w Legnicy ustalili, że wysłano je z serwera w USA. "O tym przypadku złamania ciszy zawiadomiono Państwową Komisję Wyborczą" - poinformowała PAP Małgorzata Zając z legnickiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

    W Gdyni policja znalazła ok. 50 częściowo zniszczonych plakatów jednej z partii. Sprawcy incydentu dotąd nie ustalono. "Ok. 30 z tych plakatów zostało prawdopodobnie zerwanych, reszta sama poodlepiała się i spadła" - powiedziała PAP Marta Rytwińska z biura prasowego pomorskiej policji.

    Policja wrocławska sprawdzała natomiast informację o agitacji i rozdawaniu ulotek na ulicy Litewskiej tego miasta. "Pojawiły się tam materiały reklamowe jednego z ugrupowań. Policjanci, którzy przybyli na miejsce nie zatrzymali mężczyzn, którzy zajmowali się agitacją i rozrzucali ulotki" - dodał powiedział Artur Falkiewicz z biura prasowego dolnośląskiej policji.

    Do łamania ciszy wyborczej doszło też w Sieradzu i Zduńskiej Woli (Łódzkie). W centrum Sieradza kilku mężczyzn krótko po północy z piątku na sobotę rozlepiało plakaty jednej z partii i zaklejając plakaty innej. "Sprawcy odjechali samochodem, którego właściciel został już ustalony. Będzie prowadzone postępowanie w sprawie wykroczenia" - poinformowała PAP nadkom. Joanna Kącka z biura prasowego łódzkiej policji.

    Natomiast do policji w Zduńskiej Woli zgłosił się w sobotę przed południem mieszkaniec miasta, który zauważył nad ranem osobę rozlepiającą na słupie plakaty jednego z kandydatów na senatora. Trwa ustalanie sprawcy tego wykroczenia.

    Od godz. 24. w piątek do godz. 20. w niedzielę, gdy zakończy się głosowanie, obowiązuje cisza wyborcza. W tym czasie zakazane jest podawanie do wiadomości publicznej wyników przedwyborczych sondaży dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych i wyników wyborów.

    Ponadto zakazana są wszelkie formy agitacji wyborczej. Nie można zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień, rozdawać ulotek. Zabroniona jest agitacja w lokalach wyborczych oraz na terenie budynków, w których te lokale się znajdują.

    Zgodnie z ordynacją wyborczą, ten kto w czasie ciszy wyborczej poda wyniki przedwyborczych sondaży podlega karze grzywny od 500 tys. do 1 mln zł. Grzywna grozi także za prowadzenie agitacji w czasie ciszy wyborczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Krajowe Biuro Wyborcze: kilka przypadków łamania ciszy wyborczej