Krajowe byki próbowały się zrehabilitować

Roman Przasnyski
22-08-2011, 00:00

Początek piątkowej sesji na warszawskiej giełdzie przyniósł kontynuację silnej spadkowej tendencji, zapoczątkowanej dzień wcześniej. Później nastroje na naszym parkiecie uspokoiły się, choć o powrocie do zwyżek nie było mowy. Skala zniżek była jednak znacznie mniejsza niż na pozostałych giełdach europejskich. Indeks naszych największych spółek na otwarciu tracił około 2 proc., podobnie jak pozostałe wskaźniki. W najgorszym momencie, jeszcze przed upływem pierwszej godziny handlu, dotarł on do 2164 punktów, czyli znalazł się 3,7 proc. poniżej poziomu czwartkowego zamknięcia. Byki zdołały jednak powstrzymać przecenę i do wczesnych godzin popołudniowych indeks trzymał się okolic 2200- -2220 punktów. Wskaźniki małych i średnich spółek niemal przez cały dzień zniżkowały po ponad 2 proc. W pierwszych minutach sesji liderami spadków były akcje GTC i TVN, zniżkujące po ponad 7 proc. Niewiele ustępowały im papiery Bogdanki. Po około 4 proc. w dół szły walory BRE Banku, Lotosu i Tauronu. Najlepiej trzymały się akcje TP, PGE i Pekao. Te ostatnie około południa zwyżkowały nawet chwilami o 2,5 proc.

Na głównych giełdach europejskich początkowo sytuacja po czwartkowej mocnej przecenie zdawała się znacznie spokojniejsza. W Paryżu indeks na otwarciu zniżkował o 0,5 proc, symbolicznie tracił DAX. Niedźwiedzie szybko jednak przystąpiły do ataku. W najgorszym momencie CAC40 szedł w dół o 4 proc., wskaźnik we Frankfurcie o 4,5 proc., a londyński FTSE o 3 proc. DAX dotarł do poziomu najniższego od listopada 2009 r. Od początku sierpnia stracił 25 proc. W ciągu dnia nastroje niewiele się zmieniły. W naszym regionie najgorzej radził sobie indeks w Tallinie, przeceniany o ponad 4 proc. i tracący niewiele mniej wskaźnik w Bukareszcie. Pozostałe notowały spadki po około 2 proc.

Humory inwestorom na naszym kontynencie poprawiły się wczesnym popołudniem, za sprawą kontraktów na amerykańskie indeksy. Po porannych spadkach o ponad 2 proc. zmniejszyły one skalę strat do 1 proc. WIG20 i wskaźnik szerokiego rynku skwapliwie z tej okazji skorzystały i znalazły się nad kreską. W przeciwieństwie do czwartkowej sesji, w piątek nasze indeksy należały do najsilniejszych w giełdowej stawce.

Roman

Przasnyski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Krajowe byki próbowały się zrehabilitować