Krajowi budowniczowie dróg nie są wcale tańsi

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 24-01-2007, 00:00

Dopuszczenie polskich firm do dużych kontraktów miało przynieść obniżkę cen. Oferty na obwodnicę Biecza temu przeczą.

Dopuszczenie polskich firm do dużych kontraktów miało przynieść obniżkę cen. Oferty na obwodnicę Biecza temu przeczą.

Ceny ofert na inwestycje drogowe rosną z miesiąca na miesiąc. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) unieważniała więc dotychczas większość przetargów. To nie jest jednak wyjście z sytuacji. Panaceum miało stać się dopuszczenie mniejszych rodzimych firm do realizacji dużych kontraktów. Zbigniew Kotlarek, szef GDDKiA, zapowiadał w „PB”, że zostaną obniżone kryteria w przetargach, by je dopuścić.

Drogowa dyrekcja otworzyła właśnie oferty na budowę obwodnicy Biecza (Małopolska). Okazało się, że do listy potencjalnych wykonawców dołączyły dwa krajowe konsorcja. Jeśli chodzi o ceny, ich oferty uplasowały się w środku listy.

— Wystartowaliśmy w konsorcjum z trzema innymi firmami. Oszacowaliśmy naszą cenę po analizie rynkowych realiów. Nie była najniższa, ale będziemy próbować nadal. Właśnie przeglądałam informację dotyczącą kryteriów na powtarzany przetarg na Zakopiance (Kraków-Myślenice — przyp. red) i widać, że dyrekcja zmienia kryteria, by ułatwić start w przetargach polskim firmom. Chętnie weźmiemy w nich udział — mówi Beata Karkowska, dyrektor ds. produkcji i marketingu w krakowskim Energopolu.

— Szkoda, że GDDKiA tak późno pomyślała o tym, by polskie firmy miały większe szanse na udział w przetargach, zamiast pełnić jedynie rolę podwykonawców. Na niższe ceny nie ma jednak co liczyć, bo rosną ceny materiałów i koszty robocizny — twierdzi przedstawiciel polskiej firmy.

— Zmodyfikowaliśmy kryteria na budowę obwodnicy Biecza, dzięki czemu daliśmy szansę polskim firmom. Ceny nieco spadły. Zmieniliśmy też kosztorys, obecnie wartość kontraktu to około 80 mln zł (60 mln zł w ubiegłym roku — przyp. red.) — informuje Andrzej Maciejewski, rzecznik GDDKiA.

Zagraniczni oferenci obniżyli ceny, ale nieznacznie w stosunku do oferowanych w unieważnionym przetargu z listopada 2006 r. Nadal są one wyższe od przeszacowanego kosztorysu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane