Krajowi inwestorzy wciąż odrabiają straty

Robert Kurowski
opublikowano: 05-02-2008, 00:00

Na początku tygodnia, tj. w czasie pierwszych godzin handlu, na GPW utrwalał się pozytywny trend z poprzednich sesji. Przyczynił się do tego udany finisz giełd USA w ostatni piątek oraz jako pochodna — wysokie poniedziałkowe zwyżki na rynkach azjatyckich.

Już na otwarciu sesji WIG20 zyskał ponad 1,7 proc., by kilka minut później osiągnąć pułap dziennego maksimum — 3109,43 pkt. (+2,1 proc.). W przypadku pozostałych indeksów, opisujących szerzej rynek, nastąpiła również zwyżka, jednak w mniejszej skali. WIG rósł około 1,5 proc.

Krajowe indeksy ponownie poruszały się w ślad za wydarzeniami i tendencjami na giełdach europejskich. Na te z kolei największy wpływ miały kontrakty terminowe na indeksy w USA. W związku z tym, że sygnalizowały one spadkowy początek sesji za oceanem także w Warszawie, mimo ponownego ataku na wymienione wcześniej maksimum, pod koniec dnia indeksy oscylowały na poziomach nieznacznie wyższych od piątkowego zamknięcia. Ta duża rozpiętość wahań dziennych miała potwierdzenie w niskim poziomie obrotów. Na zamknięciu wyniosły one 1,49 mld zł. WIG20 na koniec dnia podniósł się i miał wartość 3071,31 pkt, co oznacza wzrost o 0,86 proc.

Z dużych firm zwraca uwagę to, że za zwyżkę WIG20 odpowiedzialne były przede wszystkim spółki surowcowe: PKN (+3,29 proc.), KGHM (+2,61 proc.), PGNiG (+2,74 proc.) oraz deweloper Polnord (+8,3proc.). Zrównoważenie krajowego rynku akcji potwierdzają statystyki, wg których na fixingu 50 proc. spółek zyskało na wartości. Na szerokim rynku ponownie doszło do kilku spektakularnych zmian kursów. Akcje Toory podrożały o 24,4 proc., a spółki Helio aż 24,4 proc. (ta druga pochwaliła się bardzo dobrymi wynikami finansowymi z IV kwartału ubiegłego roku). Z kolei największy spadek stał się udziałem spółki FON (-20 proc.). W tym przypadku uczestnicy rynku przyzwyczaili się już do nieprzeciętnych zmian kursu tego waloru.

Robert Kurowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Kurowski

Polecane