Krakowscy dentyści umieli wykorzystać internet

Kamil Kosiński
28-12-2011, 00:00

Zagraniczni pacjenci płacą krocie za skomplikowane zabiegi

Krakowska klinika dentystyczna Indexmedica powstała w 2006 r. Od początku pracuje w niej ośmiu stomatologów z drugim stopniem specjalizacji. Wyspecjalizowany personel to pochodna biznesowego pomysłu, który przyświecał założycielom spółki. Firma nastawiła się na obsługę cudzoziemców, którzy przyjeżdżaliby na leczenie w Polsce z innych krajów.

— Ceny usług stomatologicznych w Europie Zachodniej są znacznie wyższe niż w Polsce. Niekiedy różnica wynosi nawet 70 proc. A więc mimo konieczności przyjazdu do Polski leczenie u nas może być tańsze. Za leczeniem w Polsce może też przemawiać brak dostępu do specjalistów. W Wielkiej Brytanii czas oczekiwania na niektóre zabiegi liczy się w latach. My kończymy leczenie w ciągu tygodnia — wyjaśnia Jadwiga Szopa, menedżer kliniki Indexmedica.

Zyskowni obcokrajowcy…

Poza leczeniem Indexmedica zapewnia swoim klientom odbiór z lotniska przez anglojęzycznego taksówkarza oraz rezerwację noclegu dobranego do zasobności portfela cudzoziemca. — Dla jednych aspekt finansowy jest bardzo ważny, inni przyjeżdżają z całymi rodzinami, chcąc połączyć leczenie z wakacjami w Krakowie — zaznacza Jadwiga Szopa.

By w ogóle mieć zagranicznych pacjentów, trzeba do nich jakoś dotrzeć. Indexmedica postawiła na szukanie klientów przez internet. Strona internetowa kliniki od początku miała wersje w językach angielskim i niemieckim. Z czasem doszły: włoska, szwedzka, norweska i islandzka. — Około połowy naszych zagranicznych klientów pochodzi ze Skandynawii — zaznacza Jadwiga Szopa.

By na zagranicznych rynkach witryna spełniła swoje zadanie, trzeba ją jednak odpowiednio powiązać z wynikami wyszukiwania w Google’u. Proces ten nazywa się pozycjonowaniem. Tak jak stworzenie samej witryny, Indexmedica zleciła go agencji interaktywnej Deva Group. Od 2007 r. Deva Group odpowiada też za kampanie reklamowe kliniki stomatologicznej prowadzone w ramach programu Google AdWords, czyli wyświetlanie płatnych odnośników Indexmediki przy wyszukiwaniu przez obcojęzycznych internautów haseł mogących mieć związek z jej działalnością.

— Reklamy w ramach programu AdWords przyniosły 30-40-procentowy wzrost zapytań od klientów. Przełożyło się to na wzrost liczby pacjentów o 15-20 proc. Dlatego od 2007 r. stale korzystamy z tej formy promocji — mówi Jadwiga Szopa.

Przeciętna liczba zagranicznych pacjentów to 40 miesięcznie. To 50-70 proc. ogółu pacjentów. Niby więc klinika przyjmuje niewiele osób, ale interes się kręci. Cudzoziemcy potrafią zapłacić za leczenie nawet 20 tys. EUR.

— Specyfika leczenia obcokrajowców polega na tym, że pacjenci z zagranicy mają wiele zabiegów w krótkim odcinku czasu. Często w pięć dni roboczych mają tyle wizyt, ile pacjenci krajowi w trakcie miesiąca lub nawet kilku miesięcy — tłumaczy Jadwiga Szopa.

…łowieni w sieci

Agencję Deva Group poleciła stomatologom firma Servus Comp, która dostarczyła do kliniki komputery marki Dell. Klinika rozważała co prawda kilku innych partnerówdo promocji w internecie, ale ostatecznie się na nich nie zdecydowała.

— Przy wyborze agencji interaktywnej na pewno miał znaczenie stosunek jakości jej usług do ceny, doświadczenie i szybkość działania. Ważne też było, by zajęła się nami kompleksowo — zrobiła stronę WWW, wypozycjonowała ją i doradziła, jakie inne formy reklamy w sieci byłyby najlepsze — wspomina Jadwiga Szopa.

— Indexmedica miała jasno określone cele marketingowe. Natomiast dobór środków i sposób wykonania doradzaliśmy my. Indexmedica była jednak bardziej świadoma tego, co można osiągnąć przez internet, niż przeciętny klient w 2007 r. Jej przedstawiciele orientowali się w metodach i w niewielkim stopniu w kwestiach kosztów promocji w sieci — dodaje Krzysztof Marzec, współwłaściciel Deva Group.

Przyznaje, że w e-promocji klinik zdarzały się błędy. Okazało się nim np. powiązanie polskich reklam ze słowami „mosty” i „Kraków”. Wpisujący te słowa w Google’u nie szukają wykonawcy mostów dentystycznych w Krakowie, ale tamtejszych przepraw przez Wisłę. W językach dochodziło do podobnych nieporozumień.

— We Włoszech było bardzo dużo zapytań o „stomatologię w Krakowie”, ale gdy się temu przyjrzeliśmy, okazało się, że chodzi o studia stomatologiczne w Krakowie, a nie znalezienie miejsca do leczenia zębów. W Wielkiej Brytanii i Niemczech jest wiele zapytań o polskich dentystów, ale ludziom chodzi o Polaków pracujących na miejscu. Trzeba było zawieszać emitowanie reklam Indexmediki w powiązaniu z takimi zapytaniami — relacjonuje Krzysztof Marzec.

O firmie

Klinika dentystyczna Indexmedica powstała w 2006 r. Zatrudnia 11 stomatologów, w tym ośmiu z drugim stopniem specjalizacji. Pod względem stomatologicznym spółka specjalizuje się w implantach i ortodoncji. Na świadczone usługi stomatologiczne pacjenci otrzymują gwarancję. Zazwyczaj jest ona 3-letnia. Choć w przypadku niektórych implantów dochodzi do 10 lat. Korzystanie z gwarancji wymaga jednak wizyt kontrolnych co pół roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Krakowscy dentyści umieli wykorzystać internet