Kratiuk: W listopadzie 2001 r. Modrzejewski wyraził gotowość odejścia z PKN

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 23-02-2005, 11:27

W listopadzie 2001 r. Andrzej Modrzejewski wyraził gotowość odejścia ze stanowiska prezesa PKN Orlen, jednak dopiero po przyjęciu bilansu spółki, tak by mógł on otrzymać należną mu premię za cały rok - zeznał w środę przed komisją śledczą ds. PKN Orlen Andrzej Kratiuk, który był wówczas doradcą prawnym ówczesnego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka.

W listopadzie 2001 r. Andrzej Modrzejewski wyraził gotowość odejścia ze stanowiska prezesa PKN Orlen, jednak dopiero po przyjęciu bilansu spółki, tak by mógł on otrzymać należną mu premię za cały rok - zeznał w środę przed komisją śledczą ds. PKN Orlen Andrzej Kratiuk, który był wówczas doradcą prawnym ówczesnego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka.

Kratiuk powiedział, że w listopadzie 2001 na prośbę Kaczmarka rozmawiał z Modrzejewskim. Celem rozmowy - wyjaśnił - było skłonienie Modrzejewskiego do rozważenia złożenia rezygnacji ze stanowiska prezesa PKN Orlen.

Jest to - podkreślił Kratiuk - "normalna procedura w cywilizowanym świecie, że osobę, którą chce się odwołać, skłania się do złożenia rezygnacji". Według niego, daje to szansę na uniknięcie konfliktu i "cywilizowane rozstanie" w sytuacji, gdy wymagania czy opinie akcjonariuszy rozmijają się poglądami menadżerów.

Kratiuk powiedział, że Modrzejewski wyraził w rozmowie z nim "gotowość odejścia ze stanowiska szefa PKN Orlen, jednak dopiero po przyjęciu bilansu". "Argumentacja była prosta, chodziło o pieniądze - o premię należną w kontrakcie za cały rok" - powiedział Kratiuk.

Dodał, że przyjął do wiadomości to stanowisko Modrzejewskiego i przekazał je Kaczmarkowi. Według Kratiuka, kilka dni po rozmowie z Modrzejewskim zadzwonił do niego mecenas Robert Gwiazdowski, doradca prawny PKN Orlen i Modrzejewskiego, proponując podjęcie rozmów w tej sprawie. Jednak wobec zajęcia przez Kaczmarka negatywnego stanowiska, Kratiuk poinformował Gwiazdowskiego, że nie uzyskał upoważnienia do dalszych rozmów.

"W tym co zwykło się określać mianem +afery Orlenu+ uczestniczyłem, jak sądzę, przede wszystkim jako prawnik, uczestnik i świadek różnych wydarzeń, a nie ich współkreator" - podkreślił Kratiuk.

Powiedział też, że z Kaczmarkiem współpracował już w roku 1993, gdy był szefem jego zespołu doradców jako ministra przekształceń własnościowych. W 2001 r., gdy Kaczmarek został ministrem skarbu, nie odtworzył tego zespołu doradców, ale zwracał się "w miarę potrzeb" do Kratiuka o radę i opinię. Kratiuk zaznaczył, że ani jego kancelaria prawnicza KNS, ani on osobiście nie byli wynagradzani za tę pracę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane