Kredyt Inkaso zasypało e-sąd

Karol Jedliński
opublikowano: 28-01-2010, 00:00

58 tys. pozwów o zapłatę złożyła w trzy tygodnie giełdowa spółka. Za nią pójdą inni windykatorzy.

Internetowa sprawiedliwość daje oszczędności

58 tys. pozwów o zapłatę złożyła w trzy tygodnie giełdowa spółka. Za nią pójdą inni windykatorzy.

Trzy tygodnie temu ruszył e-sąd. Jego siedziba to www.e-sad.gov.pl. Sędziowie pracują jednak w realu: w lubelskim Sądzie Okręgowym. Zasada działania jest prosta: do e-sądu można wysyłać uproszczone pozwy z wezwaniem do zapłaty w najprostszych sprawach cywilnych. A te zwykle dotyczą długów.

E-sąd ma być więc partnerem m.in. dla firm masowo ściągających wierzytelności. Nie muszą one już rozwozić furgonetkami tysięcy pozwów. Jednak, jak się okazuje, e-sąd pracuje na razie praktycznie na rzecz jednej dużej firmy windykacyjnej. Inne dopiero przygotowują dokumenty.

Pakiety płyną...

— Do wczoraj złożyliśmy 58 tys. pozwów o zapłatę, głównie rachunków telefonicznych. Do końca roku planujemy złożyć kolejne 40 tys. pozwów. Po sygnaturach spraw widzimy, że praktycznie tylko my korzystamy z e-sądu. Nam to się bardzo opłaca —twierdzi Artur Górnik prezes Kredyt Inkaso, notowanego na GPW.

"PB" policzył, że przy tradycyjnym pozwie opłaty przy złożeniu każdego z nich są co najmniej o 12-14 zł wyższe, nie licząc kosztów logistyki. A więc na 100 tys. pozwów windykator oszczędza minimum 1,2 mln zł.

— To zautomatyzowany proces. Zrobiliśmy specjalną wtyczkę do systemów informatycznych i za pośrednictwem kancelarii prawnej wysyłamy pozwy do e-sądu pakietami po 10 megabajtów, bo na tyle zezwala system sądowy. Daje to 500-700 pozwów na pakiet — wylicza prezes Kredyt Inkaso.

...e-sąd ma awarię

W trzy tygodnie lubelski e-sąd dostał więc od windykatora około 7 gigabajtów danych w prawie 100 pakietach. To dużo, zważywszy na fakt, że minister sprawiedliwości szacował obłożenie e-sądu w pierwszym roku działania na maksymalnie 400 tys. spraw. I chyba nie doszacował.

— W najbliższych tygodniach będziemy wysyłać duże pakiety pozwów — przyznają zgodnie najwięksi gracze rynku windykacyjnego.

— W tym roku może być więc nawet 800 tys. e-pozwów — uważa Artur Górnik.

Co na to e-sąd? Wczoraj jego strona przez przynajmniej kilka godzin nie działała. Podobnie było tydzień temu. "E-sąd, XVI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego w Lublinie. Przerwa Techniczna" — głosił lakoniczny komunikat.

— To nadal projekt w fazie testów, dlatego mogą zdarzyć się drobne awarie — tłumaczy Artur Ozimek, rzecznik lubelskiego sądu.

Młyny wirtualnej sprawiedliwości i tak mielą dużo szybciej niż tradycyjnej. W styczniu Kredyt Inkaso powinno mieć już około 15 tys. nakazów zapłaty od e-sądu, a te zaraz pójdą do komorników. Wcześniej z sądów w całej Polsce liderom windykacji udawało się uzyskać maksymalnie kilka tysięcy nakazów na miesiąc.

Karol Jedliński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane