Kredyt w szwajcarskiej walucie coraz tańszy

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 08-07-2008, 00:00

Frank za mniej niż 2 zł? Bardzo prawdopodobne, może jeszcze w tym kwartale — mówią ekonomiści.

Frank za mniej niż 2 zł? Bardzo prawdopodobne, może jeszcze w tym kwartale — mówią ekonomiści.

Dobra wiadomość dla kredytobiorców. Frank szwajcarski był wczoraj względem polskiej waluty rekordowo słaby — płacono za niego już niewiele ponad 2,04 zł (jeszcze w marcu kosztował 2,28 zł). A będzie jeszcze tańszy. Część ekonomistów spodziewa się, że już w najbliższych miesiącach cena franka spadnie poniżej 2 zł.

— Złoty ciągle się umacnia, ponieważ rosną oczekiwania na podwyżki stóp procentowych NBP, a fundamenty naszej gospodarki są mocne. Tymczasem szwajcarska waluta jest stabilna. Dlatego kurs CHF/PLN może przebić granicę 2 zł jeszcze w trzecim kwartale tego roku — uważa Maja Goettig, ekonomistka Banku BPH.

— Taki scenariusz jest możliwy. Nawet jeśli tak się nie stanie, na koniec roku cena franka będzie bardzo bliska 2 zł — twierdzi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Wiele zależy od decyzji Szwajcarskiego Banku Centralnego (SNB), która zapadnie na planowanym na wrzesień posiedzeniu. Rynek spodziewa się pozostawienia stóp na niezmienionym poziomie.

— Notowania FRA, pokazujące przewidywany poziom stóp banków centralnych w przyszłości, do końca roku nie uwzględniają żadnej podwyżki. Jeśli te prognozy się sprawdzą, złoty będzie mógł dalej się umacniać, więc frank będzie coraz tańszy — mówi Maja Goettig.

Jeśli jednak SNB podniesie stopy procentowe — a takie głosy też nie są rzadkością — frank umocni się. Wówczas o kursie poniżej 2 zł będzie można zapomnieć.

— Podwyżka stóp o 25 pkt bazowych, do 3 proc., jest prawdopodobna. Szwajcarski bank centralny podąża zwykle śladem europejskiego, a ten niedawno podniósł oprocentowanie — tłumaczy Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

Korzyści ze słabego franka można policzyć. Obecnie przeciętna rata kredytu na 300 tys. zł zaciągniętego na 30 lat w szwajcarskiej walucie wynosi 1401 zł. Gdyby cena franka spadła do 2 zł, rata zmalałaby do 1364 zł.

— Frank nadal jest więc najbardziej atrakcyjną walutą dla kredytobiorców. Będzie coraz tańszy w stosunku do złotego, a szanse na wzrost oprocentowania w SNB są niewielkie. Zaciąganie pożyczek w szwajcarskiej walucie przestałoby się opłacać, gdyby cena franka wzrosła do 3 zł. W najbliższej przyszłości to jednak nie wchodzi w grę — mówi Paweł Majtkowski, analityk Expandera.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu