Krok w dobrą stronę

red. MIB
23-10-2014, 00:00

Zarówno już zakończone jak i planowane na najbliższe lata inwestycje w gdańskim porcie przekładają się na znaczący wzrost jego atrakcyjności - pisze w komentarzu Arkadiusz Mirek, prezes DSV Air&Sea:

KOMENTARZ

ARKADIUSZ MIREK, prezes DSV Air&Sea:

Zarówno już zakończone jak i planowane na najbliższe lata inwestycje w gdańskim porcie przekładają się na znaczący wzrost jego atrakcyjności. Warto zaznaczyć, że uruchomienie głębokowodnego terminalu kontenerowego DCT w Gdańsku w było z pewnością momentem przełomowym dla polskiej branży TSL, ponieważ umożliwiło uruchomienie pierwszego w Polsce bezpośredniego połączenia morskiego z Azją. Tym samym DCT przyjął rolę portu hubu dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz Rosji, a w ostatnim czasie pozwolił także na wprowadzenie do serwisu Azja-Europa największego kontenerowca na świecie.

Gdański terminal kontenerowy jest tym samym obecnie jedynym portem po tej stronie Cieśnin Duńskich, do którego mogą zawijać jednostki tak duże jak Triple-E Maerska.

Oznacza to z kolei systematyczny wzrost znaczenia tych linii, będący odpowiedzią na zwiększoną dynamikę sprzedaży w imporcie. Już od momentu uruchomienia DCT w Gdańsku polscy operatorzy logistyczni systematycznie zwiększają skalę obsługi, dzięki większemu zapotrzebowaniu na fracht morski na tym kierunku.

Kolejne zapowiadane inwestycje obejmujące m.in. budowę Terminalu Naftowego PERN, dalszą rozbudowę DTC oraz modernizację intermodalnego terminalu kontenerowego i terminalu paliw płynnych w Naftoporcie z pewnością przyczynią się do dalszego rozwoju, a tym samym wzrostu atrakcyjności gdańskiego portu.

Dobra infrastruktura i wysoki poziom świadczonych usług to główne czynniki, dzięki którym port osiąga coraz lepsze wyniki. Świadczy o tym choćby 28-procentowy wzrost w ilości przeładowanego TEU w 2013 r. względem roku 2012. Zarząd portu deklaruje, że planowane w najbliższych latach prace mają niemal dwuipółkrotnie zwiększyć jego możliwości przeładunkowe. Dzisiaj wynoszą one około 1,15 mln TEU.

Są to z pewnością imponujące liczby, które pozytywnie wpłyną m.in. na zwiększenie potencjału gospodarczego całego regionu i dadzą polskim operatorom dodatkowe możliwości biznesowe. Musimy jednak pamiętać, że Gdańsk nie ma raczej szans w najbliższych latach zbliżyć się do mocy przerobowych takich portów jak Rotterdam czy Hamburg. Ich możliwości przeładunkowe to odpowiednio 11,6 mln i 9,3 mln TEU (dane z 2013 r.), a nie zapominajmy, że oba te porty również nieustannie się rozwijają.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: red. MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Krok w dobrą stronę